Poseł Nowoczesnej kpi sobie z Jakiego! „Wie, że pociąg do Opola jest o 6.33?”

Najwidoczniej poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński bardzo się cieszy z rezultatu wyborczego Patryka Jakiego. Jego wypowiedź w Sejmie miała na celu ośmieszenie kandydata Zjednoczonej Prawicy na najważniejsze stanowisko w stolicy.

Wtorek był dla posłów dniem debatowania m.in. nad sprawozdaniem Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy – Ordynacja podatkowa, a także nad innymi nowymi przepisami. Do dyskusji włączył się też Witold Zembaczyński.

Członek partii opozycyjnej co prawda zgłosił swoje pytanie, ale po wejściu na mównicę zaczął pytać o sprawy niezwiązane z celem debaty. Chciał po prostu wykorzystać możliwość publicznego wyśmiania Patryka Jakiego.

– Chciałem zapytać, czy Patryk Jaki wie, że pierwszy pociąg do Opola jest jutro o 6.33. Ale nikt tam na ciebie nie czeka. Dziękuję bardzo – mówił Zembaczyński. Poseł komentował też później swoje wystąpienie w mediach społecznościowych. – Na Opolszczyźnie czeka już na niego szklany sufit – stwierdził na Twitterze.

Politycy są w konflikcie od dawna, a jego genezę wyjaśnił na antenie TVP3 Opole pod koniec kwietnia Zembaczyński. – Mój ojciec jest chory na Parkinsona, a Patryk Jaki wyzywał go na bieg na 5 kilometrów, bo już wtedy robił sobie kampanię na chorobach ludzi. A teraz robi to sobie na chorobie własnego dziecka – mówił opozycjonista.

Wiceminister sprawiedliwości prędko to skomentował. – To ja nie mogę pokazywać zdjęć ze swoją rodziną, bo być może panu posłowi Zembaczyńskiemu przeszkadza to, że nie wpisuję się w ten jego główny nurt? – pytał Jaki w TVN24.

Komentarze