Posłanka KO zaatakowana w pociągu! Wy*******j stąd, ty ku**o!

Posłanka Koalicji Obywatelskiej Klaudia Jachira została w niedzielę zaatakowana w pociągu podczas podróży z Wrocławia do Warszawy. Parlamentarzystka, która wraz z mamą jechała do stolicy na wtorkowe inauguracyjne posiedzenie Sejmu, została w pewnym momencie zaczepiona przez łysego mężczyznę z łańcuchem na szyi i obrzucona wyzwiskami.

Jak relacjonowała zajście posłanka KO, w czasie podróży wybrała się z mamą po kawę do Warsu. Tam właśnie zaczepił ją pijany mężczyzna i spytał, czy jest ona Jachirą. Gdy Jachira potwierdziła, posypał się na nią stek wyzwisk. – To wy*******j stąd. Jesteś zwykłą ku**ą! – krzyczał napastnik. – Nie będę spokojny dla zdrajców ojczyzny! Nie jesteś Polką – awanturował się. Obecni w wagonie pasażerowie oraz pracownicy Warsu nie reagowali i nie próbowali bronić kobiety.

Czytaj także:  „Pornografia niszczy rodziny”. Morawiecki będzie walczył z dostępem do filmów dla dorosłych!

Jedziemy dziś z Mamą pociągiem o 11.03 z Wrocławia do Warszawy na wtorkowe I posiedzenie Sejmu. Nie możemy się nagadać….

Opublikowany przez Klaudię Jachirę – #JachirawSejmie Niedziela, 10 listopada 2019

– Ja jestem odporna, nie biorę do siebie takich słów. Ale moja mama bardzo się zdenerwowała – powiedziała Jachira tabloidowi. Przy okazji podziękowała konduktorom, którzy opanowali sytuację i zagrozili, że jeśli agresor nie przeprosi kobiety, to oni zatrzymają pociąg i wezwą policję. Łysy mężczyzna z łańcuchem nie chciał tego zrobić. Stwierdził że „prędzej wysiądzie w polu niż przeprosi tę zdz**ę”. –  Jestem dumny z tego, co powiedziałem! – oświadczył.

W rezultacie obsługa pociągu wezwała policję i odprowadziła kobiety na miejsce, by zapewnić im bezpieczeństwo.

Czytaj także:  Sasin: Banaś się bardzo Polsce zasłużył

Sprawa zakończyła się jednak niespodziewanym happy endem, gdyż awanturnik pojawił się po jakimś czasie w wagonie Jachiry w towarzystwie kolegi i kierownika pociągu i przeprosił za swoje zachowanie.

– Muszę się nauczyć, że każdy może mieć inne poglądy, pani także. To było bardzo inteligentne, że pani poszła do Sejmu. Chciałbym, żeby tam zrobiła pani coś dobrego – oświadczył, potrząsając przez około 2 minuty dłonią posłanki KO.

Komentarze