
Public domain
Jarosław Kaczyński stracił cierpliwość. Komisja etyki Prawa i Sprawiedliwości zajmie się wnioskiem w sprawie złamania przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego, Ireneusza Zyskę oraz Mirosławę Stachowiak-Różecką zakazu nałożonego przez prezesa PiS. Jak przekazał rzecznik formacji Rafał Bochenek – wymienieni mieli wszczynać w mediach społecznościowych „szkodliwe dla Polski i całego naszego środowiska politycznego” dyskusje.
„W związku z wczorajszym naruszeniem wydanego przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zakazu wszczynania w mediach społecznościowych szkodliwych dla Polski i całego naszego środowiska politycznego dyskusji, p. prezes Jarosław Kaczyński podjął decyzję o skierowaniu do partyjnej komisji etyki spraw następujących posłów: p. Mateusza Morawieckiego, p. Ireneusza Zyski i p. Mirosławy Stachowiak-Różeckiej” – obwieścił Bochenek w serwisie X.
Dodał, że „wypowiedzi i wpisy innych członków partii, w tym sprawa p. Patryka Jakiego, są wciąż analizowane ze względu na złożony kontekst”.
Konflikt wewnątrz PiS. Morawieckiego ubodła wypowiedź Jakiego i się zaczęło!
Sprawa dotyczy wymiany zdań, która wywiązała się pomiędzy Mateuszem Morawieckim a Patrykiem Jakim w mediach społecznościowych. Zapalnikiem dyskusji było zamieszczenie przez Jakiego nagrania wideo ze spotkania ze studentami w Lublinie. Jeden z uczestników zapytał polityka o „gwarancje”, że po ponownym przejęciu władzy przez PiS Polska nie zostanie „jeszcze bardziej uzależniona od Brukseli”. Zdaniem Jakiego dowodem jest postawa partii wobec programu pożyczek SAFE na obronność.
„Proszę zobaczyć na stanowisko partii. My mimo całej tej propagandy twardo zachowujemy się tak jak trzeba. Żadne sondaże, żaden szantaż finansowy – nic na nas nie wpłynie na koniec. Wyciągnęliśmy wnioski. Ja nie ukrywam, że sam się bałem jak nasza partia się zachowa, ale teraz jestem podbudowany. Oczywiście jest kilku posłów u nas, którzy zachowują się inaczej, którzy nie uczą się i nie wyciągają wniosków” – przekonywał polityk PiS.
Słowa Jakiego sprowokowały do riposty byłego premiera, któremu często zarzuca się, że przekazywał kompetencje władzom unijnym pomimo antyunijnej retoryki PiS-u w czsach, kiedy Morawiecki był szefem rządu.
„Skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN?” – napisał Morawiecki, nawiązując do macierzystej partii Jakiego, Suwerennej Polski, która odpowiadała w czasie rządów PiS a Ministerstwo Sprawiedliwości.
„Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem – i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023. Rządu w którym sami byliście. To właśnie dlatego od wygranych wyborów prezydenckich tak bardzo spada nam poparcie” – ocenił Morawiecki.
Do dyskusji włączyli się później także posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka i poseł Ireneusz Zyska, wspierając Morawieckiego.
Źródło: rmf24.pl
