
Krzysztof Jackowski w niedawnej rozmowie z „Super Expressem” przedstawił swoje wizje dotyczące przyszłości Polski oraz układu sił między Stanami Zjednoczonymi i Rosją. Jasnowidz z Człuchowa ocenił, że Polska pozostaje pod silnym wpływem USA, a jej położenie może mieć znaczenie w globalnej rywalizacji mocarstw. Z pozoru jest z czego być dumnym, a z drugiej strony „znaczenie” na świecie jest obarczone dużą odpowiedzialnością i ryzykiem. Strategiczne położenie naszego kraju może po raz kolejny stać się dla nas nie zaletą, a katastrofą.
Jasnowidz z Człuchowa stwierdził, że obecna pozycja Stanów Zjednoczonych może wpływać na sytuację Polski. „Według moich wizji, Polska jest pod dużym wpływem amerykańskim. Nazwę, że to jest nawet więcej niż wpływ, ale Ameryka może Polską zagrać, bo sama Ameryka jest w bardzo trudnej sytuacji na świecie” – powiedział w rozmowie z „Super Expressem”. Według niego sytuacja międzynarodowa może prowadzić do zmian w dotychczasowym układzie geopolitycznym.
Jackowski zdradza, o co chodzi Putinowi. Nie chce zajmować Polski, chce czegoś innego
„Zmienia się hegemonia na świecie. Nie tylko ekonomiczna, nie tylko handlowa, nie tylko przemysłowa, a też hegemonia siłowa” – stwierdził profeta. Odnosząc się do regularnych już wypowiedzi Donalda Trumpa kwestionujących sens NATO i podważających art. 5, Jackowski uznał je za jeden z sygnałów zmian w dotychczasowym porządku międzynarodowym. „Trump widzi, że to już nie działa. Cały porządek runął” – podkreślił.
W rozmowie pojawił się także wątek dotyczący naszego „podwórka”, a dokładniej Rosji i Władimira Putina. Zdaniem Jackowskiego rosyjski przywódca zabiega przede wszystkim o rozszerzenie strefy wpływów, a nie fizyczne zajęcie terytorium. „Jak Putin mówi: >>a po ca nam Polska, po co nam inne kraje. My nie chcemy<<. W jakimś sensie mówi prawdę, ponieważ tu chodzi o wpływy” – ocenił.
Jednocześnie profeta przytacza fragment innej swojej wizji, w której mówił o „podziale” Polski. „[Putin – red.] nie zaspokoi się tym, co już zdobył. To już ma. (…) On chce całego układu. No to dostanie” – podkreślił w rozmowie z „SE” słynny Człuchowianin. Być może nie chodzi o zajęcie wschodniej Polski przez Rosjan, ale podział wpływów nad Wisłą pomiędzy szeroko pojętym Zachodem a Rosją.
Źródło: se.pl
