fot. YouTube

Rosjanin – na stałe mieszkający w Estonii – chyba właśnie zafundował sobie powrót do ojczyzny. Władze tego kraju cofnęły jego zezwolenie na stały pobyt. Wcześniej Rosjanin w wulgarny sposób zwracał się do Ukrainek, które przebywały na plaży w Tallinie. Podwodem agresji mężczyzny miało być to, że kobiety rozmawiały po ukraińsku – podaje portal „o2”. Do sieci trafił nagranie, które udokumentowało incydent.

Do bulwersującego zdarzenia doszło w lipcu, na plaży w stolicy Estonii – Tallinie. Na filmie, który trafił do sieci – widać, jak Rosjanin pod wpływem alkoholu wulgarnie odnosi się do ukraińskich kobiet. Jak relacjonowały kobiety – pijanego mężczyznę oburzyło, że rozmawiały ze sobą po ukraińsku. „Nalegał” je zatem, aby rozmawiały „normalnie”. W jego rozumowaniu „normalnie” miało oznaczać… po rosyjsku. Mężczyzna tłumaczył się natomiast tym, że „kobiety go sprowokowały”.

Rosjanin – stojąc na plaży z piwem i wykrzykując obelgi pod adresem Ukrainek – nie spodziewał się zapewne, że wkrótce zdarzeniem zainteresują się władze. A konkretnie estońskie służby imigracyjne, które od lat starają się wypchnąć mieszkających w kraju Rosjan, którzy pozostali w Estonii po upadku ZSRR.

Rosjanin zaatakował Ukrainki za to, że rozmawiały w swoim języku. Władze Estonii pozbawiły go prawa do stałego pobytu

Rainis Sinikas, szef służby nadzoru migracyjnego Zarządu Policji i Straży Granicznej poinformował w piątek, że ten konkretny Rosjanin stracił pozwolenie na stały pobyt w Estonii.

„W zeszłym tygodniu inicjator konfliktu, który miał miejsce tego lata na plaży Pirita, otrzymał wiadomość, że na podstawie ustawy o cudzoziemcach jest pozbawiony długoterminowego zezwolenia na pobyt. Ma prawo odwołać się od tej decyzji w ciągu 10 dni” – powiedział Sinikas, cytowany przez „o2”.

Aby pozostać w Estonii mężczyzna będzie musiał złożyć wniosek o pozwolenie na pobyt czasowy. Jeżeli w ciągu 5 lat okaże się, że Rosjanin nie popełnił żadnego przestępstwa, będzie mógł starać się powtórnie o pobyt stały.

„Agresja w jakiejkolwiek formie jest niedopuszczalna. Wszyscy ludzie mieszkający w Estonii muszą czuć się bezpiecznie w miejscach publicznych. Jednocześnie wszyscy ludzie mieszkający w Estonii muszą przestrzegać prawa i zachowywać się grzecznie i poprawnie w stosunku do wszystkich innych” – podsumował Sinikas.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę