Różaniec obrońców życia przed biurem minister Rafalskiej! Jeśli PiS nie zaostrzy prawa antyaborcyjnego, to straci wyborców!

– Nie można mówić o ojczyźnie, Polsce i jednocześnie pozwalać, żeby mali niepełnosprawni Polacy byli zabijani – powiedział w czwartek jeden z organizatorów publicznej modlitwy różańcowej odmawianej pod biurem PiS w Gorzowie Wielkopolskim. W wydarzeniu uczestniczyło kilkadziesiąt osób, które jako wyborcy PiS-u domagają się od polityków obrony życia. Chodzi im o projekt „Zatrzymaj aborcję”, który utknął na etapie sejmowych komisji.

– Ludzie już trzykrotnie powiedzieli, co myślą i czują w sprawie obrony życia. Ostatni projekt w tej sprawie zebrał 830 tys. podpisów. Mijają już ponad dwa lata dobrej zmiany i ten problem nie został rozwiązany. Dlatego musimy się udać przed siedziby partii PiS, biura poselskie, bo po prostu nie ma innego wyjścia. Publicznie domagamy się obrony życia – wyjaśnia portalowi Onet zaangażowany w antyaborcyjną działalność Kazimierz Sokołowski. Jednocześnie zaznacza, że chociaż wszyscy zgromadzeni przed gorzowskim biurem poselskim minister Elżbiety Rafalskiej z PiS popierają partię rządzącą, to nie jest to też kredyt zaufania dany raz na zawsze.

– Jeśli PiS nie zmieni sytuacji prawnej i nie wprowadzi obrony życia, to niestety, kiedy przyjdą najbliższe wybory, nie będziemy głosować na tę partię. Chcemy ratować sytuację. Całym sercem popieram PiS, chciałbym na nich głosować, ale moje sumienie mi na to nie pozwoli, jeśli oni zdradzą sprawę fundamentalną – zapowiada Sokołowski.

Komentarze