Fot.Facebook.com/TelewizjaTVTrwam

Ojciec Tadeusz Rydzyk przemawiał w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu podczas sympozjum pt. „Oblicza pandemii” – przekazał polsatnews.pl. Toruński redemptorysta zdradził swój stosunek wobec szczepień na koronawirusa. Jak się okazuje, poglądy Rydzyka w temacie pandemii są dość różnorodne.

„Zaszczepiłem się trzeci raz już. Moi współbracia nie wszyscy się zaszczepili. Po szczepionce to jeden dostał i zakrzepicy” – mówił ojciec Tadeusz Rydzyk podczas sympozjum w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. „Ja posłuchałem lekarzy. Już znałem takich, co nie słuchali lekarzy. Wąchają kwiatki od spodu. Jest po to medycyna i szukajmy uczciwych lekarzy, mądrych” – dodał.

O. Rydzyk wyraził też zdanie, że trzeba słuchać „mądrych lekarzy” oraz zwrócił uwagę na los Kościoła w czasie pandemii. Rydzykowi nie podoba się, że świątynie są zamykane lub nakładane są nie limity wiernych.

„Ja słucham mądrych, którzy mnie nigdy nie zawiedli. Nigdy mnie nie zawiedli, nigdy nie okłamali, chociaż może być błąd. Ludzki jakiś błąd. Trzeba i Panu Bogu się polecić i tu modlić się, i w czasie pandemii też, a nie wszystkie kościoły pozamykać. Zobaczcie: są kraje, w których dwa lata już kościoły są zamknięte. O co tu chodzi?” – pytał.

Redemptorysta apelował też do wiernych, aby „nie dali się skłócić”. „Alleluja i do przodu” – skwitował.

„Nie dajmy się skłócać, szukajmy prawdy. Alleluja i do przodu” – powiedział redemptorysta.

Dr Basiukiewicz skradł show?

W czasie sympozjum przemawiał także dr Paweł Basiukiewicz, słynący z propagowania niekonwencjonalnych rozwiązań walki z pandemią. Doktor postuluje m.in. skrócenie izolacji i kwarantanny.

„W Polsce na izolacji i kwarantannie przebywało w czwartek łącznie 1,7 mln osób. To populacja Warszawy. Zamknęliśmy całą Warszawę w domach, ci ludzie nie mają dostępu nie tylko do służby zdrowia, ale także do administracji, sklepu, apteki. Nie mogą też wchodzić w interakcje społeczne. To wszystko są szkody, które bardzo trudno policzyć, ale one niewątpliwie występują” – mówił dr Basiukiewicz, lekarz kardiolog i internista.

Dr Basiukiewicz mówił także o rachunku zysków i strat z tytułu lockdownów – jego zdaniem straty są nieporównywalnie większe, niż „przeszacowane zyski”.

„Polska w dobie pandemii przoduje w zamykaniu edukacji. Jest jednym z krajów europejskich, w których edukacja była przez ostatnie dwa lata zamykana na najdłuższy okres. (…) Mamy dowody na to, że nauczanie zdalne jest niekorzystne. Między czasem lockdownu w edukacji a liczbą zakażeń nie ma żadnej korelacji. Niezależnie od tego, czy w danym kraju edukacja była zamykana, czy też nie, wszędzie było mniej więcej tyle samo zakażeń wirusem SARS-CoV-2” – mówił dr Basiukiewicz.

Zdaniem doktora konieczne jest zaprzestanie raportowania zakażeń osób bezobjawowych, które stanowią przytłaczającą większość. Służba zdrowia powinna się skupić na wyłapywaniu i leczeniu ciężkich przypadków, a reszcie dać normalnie żyć.

„Słyszałem wypowiedź publiczną, że wszyscy wiedzą o szkodach, które powoduje edukacja zdalna dla dzieci, ale nie wyrabia się Sanepid. Przepraszam bardzo, wiemy o szkodach, ale zamykamy dzieci w domach, bo nie wyrabia się Sanepid? Trzeba po prostu zmienić zasady izolacji i kwarantanny. Problem wówczas przestanie istnieć” – mówił.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę