fot. Pixabay

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” – rząd planuje utworzenie „mega bazy danych”, w której skupione zostaną wszelkie informacje o obywatelach, jakie gromadzi np. GUS, ZUS czy NFZ, połączone z bazą danych PESEL i Krajową Ewidencją Podatników. Problem w tym, że przedsięwzięcie ma być zrealizowane przez zwykłe rozporządzenia, a do tego jest niezgodne z RODO – według Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

„DGP” donosi o planach rządu, dotyczących utworzenia duże platformy analitycznej, dzięki której rząd będzie mógł profilować obywateli. W bazie danych znajdą się wszelkie dane z różnych urzędów, które następnie będą mogły być dopasowane do każdego z obywateli. Dziennik przypomina, że utworzenie megabazy przewidziano w ustawie o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.

„Jednak zobowiązanie do przekazywania danych przez wiele urzędów i instytucji ma wynikać ze zwykłego rozporządzenia. A mowa także o informacjach chronionych tajemnicą – statystyczną czy lekarską. W jednym miejscu znajdą się więc dane o tym, ile zarabiamy, na co chorujemy, jakiego jesteśmy wyznania, jakie mamy wykształcenie. To zaś rodzi możliwość pełnego profilowania obywateli” – przestrzega „DGP”.

Projekt łamie prawo, jeszcze zanim został wprowadzony w życie

Niejasne są cele, do jakich mają służyć zgromadzone dane, ale gazeta zwraca uwagę, że ich przeznaczenie jest tak ogólne, że „można pod nie podciągnąć niemal wszystko”. Zwraca się także uwagę na to, że utworzenie bazy miałoby zostać zrealizowane na podstawie zwykłego rozporządzenia, co budzi poważne wątpliwości prawne. Z przykładem wprowadzania tak dużych przedsięwzięć rozporządzeniami mieliśmy do czynienia w trakcie pandemii, kiedy sądy masowo umarzały sprawy o maseczki i kary dla restauratorów, którzy łamali obostrzenia w obawie przed bankructwem.

„Dziennik Gazeta Prawna” dotarł ponadto do krytycznej opinii Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Według UODO, projekt jest sprzeczny z podstawowymi zasadami RODO, więc – tym samym – łamie przepisy związane z ochroną danych osobowych polskich obywateli! „Podobnego zdania są wszyscy eksperci, których poprosiliśmy o opinię” – podkreśla „DGP”.

Po co rządowi wielka baza danych i wiedza o każdym aspekcie życia obywateli Rzeczypospolitej Polskiej? Tego na razie nie wiadomo.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę