Sąd w Gdańsku: Wyszkowski musi przeprosić Wałęsę!

Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał Krzysztofowi Wyszkowskiemu, w PRL działaczowi opozycyjnych Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, przeproszenie byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Chodzi o medialne wypowiedzi Wyszkowskiego, w których twierdził, że wygrał z Wałęsą proces, który ten wytoczył mu za nazwanie go TW „Bolkiem”.

W istocie było odwrotnie. Sąd Apelacyjny w Gdańsku w marcu 2011 roku nakazał Wyszkowskiemu przeproszenie Wałęsy za nazwanie go w telewizji w listopadzie 2005 roku tajnym współpracownikiem SB. Wyszkowski nie przeprosił Wałęsy i utrzymywał, że sprawę wygrał.

Krzysztof Wyszkowski, który od 2016 roku jest członkiem Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, nie kryje oburzenia decyzją sądu i będzie się od niej odwoływał. Twierdzi, że niekorzystne dla niego orzeczenie to nic innego jak „objaw pozostawania polskiego wymiaru sprawiedliwości w atmosferze z czasów generała Wojciecha Jaruzelskiego oraz prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Wałęsy”.

– Myślę, że każdy człowiek – a chyba jednak większość Polaków o tym wie, że Lech Wałęsa był płatnym szpiclem Służby Bezpieczeństwa, donosił na swoich kolegów i brał za to pieniądze – musi przyjąć to orzeczenie sądu ze zdziwieniem – mówił działacz antypeerelowskiej opozycji po zakończeniu rozprawy.

Sąd w uzasadnieniu wyroku podkreślił, że nie rozstrzygał „merytorycznej zasadności wypowiedzi Krzysztofa Wyszkowskiego jakoby Lech Wałęsa był tajnym, płatnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa”. Uznał bowiem, że okoliczność ta była już rozpatrywana przez sąd apelacyjny, który w 2011 roku „dotychczas niewzruszonym wyrokiem” zobowiązał Wyszkowskiego do przeproszenia Wałęsy za zarzucanie mu przeszłości agenturalnej.

„Niewątpliwie w obecnych warunkach społecznych współpraca z SB cechuje się negatywną oceną, na co wskazuje również treść komentarzy i debat toczących się pod publikacjami internetowymi, odnoszącymi się do informacji o wygranym procesie przez pozwanego. Dlatego pojawiające się co jakiś czas doniesienia o agenturze powoda, niestwierdzone dotychczas przez powołane do tego instytucje, są wyjątkowo dotkliwe dla osoby nagrodzonej Pokojową Nagrodą Nobla oraz byłego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podważając jego wiarygodność w opinii publicznej” – ocenił sąd w uzasadnieniu.

Krzysztof Wyszkowski uważa jednak, że niekorzystny dla niego wyrok ma podłoże polityczne i potwierdza tylko konieczność przeprowadzenia zmian w polskim sądownictwie w kształcie proponowanym przez PiS.

– Orzeczenie Sądu Okręgowego zapadło w chwili, gdy decyduje się kształt polskiego sądownictwa: czy „będzie jak było”, czy też dokonana zostanie reforma. Wobec tego ograniczę się do zadedykowania tego wyroku panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie jako materiał do przemyśleń na kolejne spotkanie z panem prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim w sprawie reformy sądownictwa – powiedział Wyszkowski.

Komentarze