Sikorski: Polska nie walczy o jak najwięcej pieniędzy z budżetu UE, ale o ograniczenie strat!

– Sytuacja wyjściowa w sprawie negocjacji budżetowych z Unią Europejską jest fatalna – powiedział w TVN 24 były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W jego ocenie partia rządząca nie walczy w Brukseli o jak najwięcej pieniędzy, ale jedynie o zminimalizowanie strat.

Sikorski podkreślił, że rozmowy dotyczące budżetu będą ważnym testem skuteczności dla partii rządzącej, gdyż, jak przypomniał, PO negocjując obecną perspektywę finansową również przy zmniejszonym budżecie, doprowadziła do tego, że Polska „otrzymała rekordową alokację, największą w historii Unii Europejskiej”.

Były szef dyplomacji uważa, że PiS nie ma odpowiedniej strategii, by skutecznie negocjować budżet. – To jest bardzo skomplikowana operacja. Wtedy, kiedy myśmy ją przeprowadzali, zajęła nam kilka lat. Od zabiegania o portfolio komisarza do spraw budżetu Janusza Lewandowskiego począwszy, po skonstruowanie algorytmów i modeli z podziałem na poszczególne koperty finansowania – wyjaśnił Sikorski.

Na to, ile pieniędzy ostatecznie Polska otrzyma z UE, zdaniem byłego ministra spraw zagranicznych, będzie miał wpływ toczący się spór z Brukselą o kwestie praworządności. Chociaż prędzej czy później dojdzie do kompromisu, to nie będzie to dla Polski opłacalne. – Na koniec jakaś zgoda będzie, ale to będzie zgoda naszym kosztem, kosztem ilości pieniędzy na polskie drogi, szkoły, rolnictwo – sprecyzował Sikorski.

Sprawę unijnej perspektywy finansowej zupełnie inaczej przedstawił premier Mateusz Morawiecki. – Polska jest w dobrej pozycji wyjściowej, jeśli chodzi o negocjowanie przyszłego budżetu unijnego – powiedział szef rządu po nieformalnym szczycie unijnych przywódców w Brukseli, podczas którego politycy poruszali kwestie między innymi budżetu UE po 2020 roku.

Komentarze

Share!
Share!