Skandal w policji! Na Marsz Niepodległości przyjechali pijani funkcjonariusze z Olsztyna!

Wydawało się, że jedyna sensacyjna wiadomość dotycząca zaangażowania policji w pilnowanie porządku na Marszu Niepodległości związana jest z aspirantem „Kulsonem”, którego przełożeni pokazali światu po oskarżeniach, że jeden z funkcjonariuszy miał powiedzieć do zatrzymanej kobiety „Siadaj k***o”. Policja tłumaczyła, że wcale tak nie było, a padło jedynie podobnie brzmiące „Siadaj Kulson”. Słowa te miał skierować plutonowy do najsłynniejszego dziś policjanta w Polsce.

W czwartek okazało się jednak, że w policji świat na „Kulsonie” się nie kończy, i pięciu policjantów z Olsztyna ma zostać dyscyplinarnie wyrzuconych z pracy. Taką decyzję podjął komendant warmińsko-mazurskiej policji w związku z tym, że funkcjonariusze, którzy zostali oddelegowani do Warszawy 11 listopada, stawili się na służbie pijani.

Czytaj także:  Horała o kandydowaniu Hołowni na prezydenta: Kolejny produkt fabryki, z której wyszli już Biedroń, Petru i Palikot!

Podkomisarz Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Olsztynie, wyjaśnił, że pięciu policjantów, o których mowa, którzy mieli zabezpieczać Marsz Niepodległości w Warszawie, w ogóle nie dopuszczono tego dnia do pełnienia służby. Powodem był ich stan niedwuznacznie wskazujący na spożycie alkoholu.

O tym, że funkcjonariusze dojechali do Warszawy pijani, ujawnił ich bezpośredni przełożony.

Rzecznik olsztyńskiej policji wyjaśnił, że postępowanie dyscyplinarne przeciwko policjantom prowadzone jest na podstawie artykułu ustawy o policji, który umożliwia zwolnienie policjantów „ze względu na ważny interes służby”. Policja nie ujawnia szczegółów sprawy.

Komentarze