
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) wykryła nieprawidłowości w składzie i oznakowaniu części produktów sprzedawanych jako kebab wołowy. Badania laboratoryjne wykazały, że w połowie skontrolowanych próbek znajdowało się mięso niewskazane na etykiecie – w tym drób oraz… mięso bawoła azjatyckiego.
Kontrola objęła ośmiu producentów surowych wyrobów przeznaczonych do przygotowania kebabu wołowego. Inspektorzy oceniali zarówno skład produktów, jak i prawidłowość ich oznakowania.
W badaniach laboratoryjnych zakwestionowano cztery z ośmiu pobranych próbek. W trzech przypadkach stwierdzono obecność mięsa drobiowego, mimo że informacja o jego wykorzystaniu nie została umieszczona na etykiecie. W jednej próbce wykryto natomiast mięso bawoła wodnego, którego również nie zadeklarowano w składzie produktu.
Sprawdzili zawartość kebabowej „kuli mocy”. Główne uchybienia dotyczyły oznakowania
Inspekcja stwierdziła również liczne nieprawidłowości dotyczące oznakowania. Zastrzeżenia dotyczyły pięciu z ośmiu skontrolowanych partii. W części produktów brakowało pełnych nazw handlowych oraz informacji o sposobie obróbki. W jednym przypadku błędnie oznaczono kraj pochodzenia mięsa, wskazując Polskę i Wielką Brytanię, choć – według ustaleń inspektorów – cały surowiec pochodził z Polski. W dokumentacji i oznakowaniu pominięto także informacje o niektórych składnikach, takich jak musztarda i koncentrat papryki.
Kontrola wykazała również inne uchybienia. W jednym z zakładów wykorzystywano urządzenia metrologiczne, które nie przeszły wymaganej kontroli, a dwóch przedsiębiorców nie dopełniło obowiązku zgłoszenia prowadzonej działalności właściwym organom inspekcji.
IJHARS poinformowała, że wobec podmiotów, u których stwierdzono naruszenia, wszczęto odpowiednie postępowania przewidziane przepisami prawa. Inspekcja podkreśla, że prawidłowe oznakowanie produktów ma kluczowe znaczenie dla ochrony konsumentów, zwłaszcza osób kierujących się składem produktów ze względów zdrowotnych, dietetycznych lub religijnych.
