Śmiertelny atak szerszeni w Wałbrzychu!

Nie udało się uratować leśniczego, który jednym z lasów w powiecie wałbrzyskim został zaatakowany przez szerszenie. Przeprowadzona długa reanimacja niestety nie przyniosła oczekiwanego efektu.

Do zdarzenia doszło 19 września. Lokalne służby przekazały jej przebieg do wiadomości publicznej dopiero teraz. Wówczas ratownicy z Wałbrzysko-Kłodziej Grupy Górniczego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, a także ratownicy medyczni otrzymali zgłoszenie, wedle którego leśniczy miał zostać pogryziony przez szerszenie.

Jak się okazało, atak owadów spowodował u mężczyzny utratę przytomności, a następnie zatrzymanie akcji serca. Ratownicy przez długi czas próbowali go reanimować, ale poszkodowanego nie udało się uratować. Pomimo kilku dni, jakie upłynęły od tamtego zdarzenia, strażacy dopiero teraz wystosowali apel, w którym ostrzegają przed kontaktem z tymi owadami.

Czytaj także:  Ząbkowice Śląskie. Nowe fakty w sprawie wstrząsającej zbrodni na Dolnym Śląsku!

Szerszenie atakują tylko wtedy, gdy wyczują zagrożenie. Najbardziej newralgicznym miejsce, po kontakcie z którym owady z pewnością rozpoczną atak, jest gniazdo. Jeśli ktokolwiek je zauważy, zalecane jest spokojne oddalenie się, aby nie prowokować szerszeni do ataku. Ważne jest również to, aby w tym momencie nie wykonywać żadnych gwałtownych ruchów czy gestów.

Jad, jakim szerszenie są obdarzone, jest jeszcze bardziej toksyczny, niż jad os czy pszczół. Ukąszenie sprawia większy ból z powodu większego żądła, a także zawartoci acetylocholiny, powodującej silne pieczenie rany. Dorosły człowiek może umrzeć po ukąszeniu przez kilkaset owadów, co odpowiada dawce od 10 do 90 mg jadu.

Komentarze