
Kompost to prawdziwe „czarne złoto” w każdym ogrodzie – zarówno uprawnym, jak i ozdobnym. Dzięki niemu kuchenne odpady zyskują drugie życie, zamieniając się w życiodajną ziemię zamiast lądować w śmietniku. Niestety, nie wszystkie naturalne odpadki nadają się do kompostownika. Niektóre z nich potrafią zahamować dojrzewanie kompostu lub zniweczyć efekt naszej pracy. Sprawdź, czego nie kompostować.
REKLAMA
Kompost stanowi cenny, naturalny i niedrogi nawóz, który nie szkodzi roślinom, o ile tworzą go właściwe, bezpieczne komponenty. Nie wszystko jednak można kompostować. Niewłaściwe resztki kuchenne i ogrodowe hamują rozkład, wabią szkodniki i sprawiają, że nawóz traci swoją jakość.
Czego kompostownik nie przyjmuje? Uważaj na te resztki
Do kompostownika nie należy wrzucać porażonych chorobami resztek roślinnych, takich jak pędy róż z czarną plamistością czy krzaki pomidorów z zarazą ziemniaczaną. W przeciwnym razie, zamiast wartościowego nawozu, uzyskamy źródło patogenów, które rozniesie infekcję po całym ogrodzie.
Kiepskim składnikiem kompostownika są również chwasty, szczególnie te z nasionami. Zaczną one kiełkować w kontenerze i niepotrzebnie się rozprzestrzeniać.
REKLAMA
Oprócz zainfekowanych roślin i chwastów do kompostownika nie należy wrzucać liści olchy i dębu, bo są źródłem garbników, które hamują rozkład materiału organicznego. Z kolei liście orzecha włoskiego zawierają juglon, który działa allelopatycznie i może spowalniać wzrost pomidorów, ogórków czy jabłoni, jeśli kompost z ich dodatkiem zostanie użyty pod te uprawy. Jeśli jednak mamy zamiar nawozić tuje, porzeczki czy buraki, kompost z liśćmi orzecha zda egzamin.
