
Każdy ogrodnik pragnie, by jego domowe ogórki były jędrne i smaczne. Zdarza się jednak, że owoce stają się cierpkie, karleją lub gubią zawiązki. Zamiast szukać przyczyny w wadliwych nasionach lub czyhających szkodnikach, warto przyjrzeć się swoim nawykom – ich kaprysy to często skutek złego podlewania.
Złote zasady podlewania ogórków
Jako rośliny ciepłolubne, ogórki po wschodach potrzebują systematycznego nawadniania. Kluczowe jest unikanie zarówno przemoczenia gruntu, które sprzyja chorobom, jak i jego przesuszenia, gdyż niestabilna wilgotność sprawia, że plony gorzknieją. Kluczem do pysznych warzyw jest podlewanie zgodne z ich potrzebami. Przez całe lato (czerwiec–sierpień) podlewaj je co dzień lub co dwa dni, a podczas skwaru – codziennie. Wilgotność sprawdzaj palcem w ziemi na głębokości 3-5 cm – jeśli jest sucho, śmiało podlewaj.
Podlewaj ogórki wcześnie rano lub późnym popołudniem, gdy słońce już nie operuje. Zapewnij im najwięcej wilgoci, gdy kwitną i owocują. Strumień kieruj bezpośrednio na glebę, omijając liście – to sprawdzona metoda na uniknięcie groźnych infekcji grzybowych, takich jak mączniak.
Jak donosi serwis Deccoria, pełne nawodnienie gwarantuje najlepsze plony, maksymalny przyrost liści i mnóstwo kwiatów, podczas gdy restrykcje w podlewaniu prowadzą do mizernego urodzaju.
Jaka woda jest najlepsza do podlewania ogórków?
Dla prawidłowego wzrostu ogórków kluczowa jest temperatura wody – powinna wynosić 18-22 stopnie. Spadek poniżej 15 st. to dla nich drastyczny szok, który spowalnia przyrost i sprawia, że kwiaty oblatują. Najodpowiedniejsza będzie deszczówka lub ciepła woda ze zbiornika. Wodę wodociągową należy odstawić na całą noc, aby nabrała właściwej temperatury i wywietrzał z niej chlor. Twarda woda negatywnie wpływa na podłoże i ogranicza roślinom przyswajanie minerałów. Właśnie dlatego najbardziej sprawdzoną i rekomendowaną praktyką jest zbiór i używanie wody opadowej.
