REKLAMA

szpilki
fot. Pexels

Coraz mniej czasu zostało do Sylwestra. Wiele pań wybiera się na imprezę czy bal. Oprócz makijażu, fryzury czy kreacji kluczowy jest także wybór odpowiednich butów. Rodzaj, kolor czy wysokość obcasa to jedno, a komfort to drugie. Wiele kobiet postanawia założyć szpilki, które nierzadko okazują się mocno śliskie na parkiecie. Jak sobie poradzić w takiej sytuacji? Podpowiadamy.

REKLAMA

Patent na śliskie szpilki

Czujesz, że twoja nowa para wyjściowych butów będzie mocno się ślizgać na parkiecie? Wcale nie musisz z nich rezygnować i szukać innych. Tym bardziej że w prosty sposób możesz temu zapobiec. Aby stępić podeszwę szpilek, wcale nie musisz szukać drogich środków w sklepie. Potrzebne rzeczy zapewne masz już w domu, w swojej kosmetyczce. Wyjmij z niej lakier do włosów i kilka razy spryskaj śliski obszar butów. Dzięki temu powstanie na nich niewidoczna na pierwszy rzut oka powłoka zabezpieczająca, więc nie ma opcji, że podczas tańca się prześlizgniesz.

Innym skutecznym patentem jest użycie papieru ściernego. Najlepszy będzie ten o niewielkiej gradacji, który nie uszkodzi obuwia. Potrzyj nim podeszwę szpilek parę razy, aby stała się bardziej kolczasta. Tak potraktowana podeszwa będzie lepiej trzymać się posadzki.

REKLAMA

Koniec ze śliskimi butami. Metoda ostatniej szansy

Aby rozprawić się ze śliskimi butami wystarczy użyć silikonu z warsztatu. Jeśli masz w domu majsterkowicza, to zapytaj go o taki preparat. Najpierw jednak odtłuść podeszwy z wierzchu – wtedy środek lepiej zadziała.
Silikon nanoś powoli i uważnie, najlepiej cieniutkimi kreskami. Inaczej „zabrudzi” całe twoje buty, a tego przecież nie chcesz. Kilka linii preparatu na powierzchni szpilek czyni cuda. Przetańczysz w nich do białego rana.

Czytaj też: Tę maseczkę robię przed każdą imprezą. Efekt jak po wizycie w salonie piękności

REKLAMA

REKLAMA