„Strach i płacz pobitych”. Burza w sieci po chuligańskich wybrykach kiboli i narodowców w Białymstoku!

Uczestnicy sobotniego Marszu Równości w Białymstoku zostali zaatakowani przez środowiska kibicowskie i narodowe. Marsz, który jest z definicji pokojowym wyrażaniem poglądów, wywołał agresję, przed którą ostrzegały same władze miasta. Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski zaapelował do mieszkańców, którzy nie chcą brać udziału w wydarzeniu, by raczej nie wychodzili z domów.

Kibole, którzy chcieli zatrzymać marsz zwolenników LGBT, rzucali kamieniami, butelkami, wyzywali i bili przypadkowe niewinne osoby. Zatrzymano chuliganów, którym zarzuca się rozbój, naruszenie nietykalności i groźby.

Sceny z Białegostoku są tym bardziej wstrząsające, że uczestniczyły w nich również dzieci. Polski internet zszokowały zdjęcia, na których widzimy przeciwnika pokojowej inicjatywy, który drogę policji blokuje… wózkiem, w którym siedzi małe dziecko.

Jak poinformował wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński, 25 chuliganów zostało zatrzymanych i usłyszało zarzuty. „Nie było i nie ma przyzwolenia na chuligańskie zachowania, godzące w prawa innych”, oświadczyła z kolei minister Elżbieta Witek.

„Filmy z Białegostoku są szokujące. Bandyci wyłapywali na ulicy i bili bezbronne osoby, w tym kobiety. Strach i płacz pobitych – tak właśnie wygląda wasza »strefa wolna od LGBT«”, napisał na Twitterze lider partii Razem Adrian Zandberg.

Głos polityka lewicy nie jest odosobniony. „Sceny, dziejące się w Białymstoku budzą we mnie nie tylko odrazę, budzą we mnie przede wszystkim strach. Strach, że kiedyś ktoś w polskich barwach zakatuje moje dziecko na ulicy, bo będzie mówić o szacunku do drugiego człowieka. Zakatuje, myśląc, że robi coś dobrego”, podsumował zajścia z Białegostoku jeden z użytkowników Twittera.

„Wyzwiska, butelki, race i petardy nie są skierowane przeciwko żadnej »ideologii LGBT«, tylko trafiają i ranią żywych ludzi. Polki i Polaków. Politycy i biskupi powinni o tym pamiętać, zanim po raz kolejny cynicznie nakręcą spiralę nienawiści przeciwko jakiejś grupie obywateli”, skomentował agresywne zachowanie kiboli i narodowców lider Wiosny Robert Biedroń.

Zupełnie inne stanowisko zajęła białostocka parafia Świętej Jadwigi Królowej, która  podziękowała narodowcom i kibolom za atakowanie i bicie uczestników Pierwszego Marszu Równości.

Według księży włączyli się oni „w obronę wartości chrześcijańskich i ogólnoludzkich, chroniąc nasze miasto, zwłaszcza dzieci i młodzież przed planową demoralizacją i deprawacją”. „Niech wam Bóg wynagrodzi i błogosławi wszelkie dalsze dobre poczynania”, czytamy w ogłoszeniach na stronie parafii.

Narodowcy wykorzystali niewinne dzieci do blokowania pochodu‼️ Marsz równości w Białymstoku zamienił się w regularne…

Opublikowany przez Bart Staszewski Sobota, 20 lipca 2019

Komentarze