Strajk Kobiet nie ustaje! Policjant zrobił posłance coś okrutnego!

Nie ustają demonstracje związane ze Strajkiem Kobiet. Do kolejnych doszło w środę. Strajkujący przeszli ulicami Warszawy. Niestety, nie obyło się napiętych i agresywnych sytuacji – głównie pod sejmem i pod siedzibą TVP, gdzie doszło do zatrzymań.

Informację o zatrzymaniach podała PAP. Policjanci otoczyli uczestników strajku i przez megafon poinformowali, że nikt nie opuści miejsca, dopóki nie zostanie wylegitymowany. Obecni posłowie wkraczali w takich sytuacjach z interwencją poselską. Tak właśnie zrobiła Monika Wielichowska.

Czytaj także:  Miller: W 2004 roku Kaczyński był przeciwko wejściu Polski do Unii Europejskiej
 

– Podczas jednej z interwencji, w obecności świadków, jeden z policjantów naruszył moją nietykalność. Popychając mnie złamał moją legitymację poselską. Nie chciał podać swojego służbowego numeru. Podał imię i nazwisko. Czy prawdziwe? Nie wiem. Kiedy na moment się odwróciłam – uciekł. Może nagrania, które uwieczniły nagranie pozwolą rozpoznać tego funkcjonariusza – tak relacjonowała wszystko na Facebooku. – W kilku miejscach ze strony Policji zachowanie było agresywne i nieadekwatnie do sytuacji. Zdarzały się zatrzymania i wylegitymowania. Bezprawne – dodała.

Czytaj także:  Piotr Duda: Niedziela handlowa 6 grudnia to bardzo zły pomysł

Pod siedzibą TVP policjanci użyli w stosunku do protestujących gazu pieprzowego. Organizatorki demonstracji już zapowiedziały, że wszyscy poszkodowani będą mogli liczyć na wsparcie prawne.

   

NIE PRZEGAP NAJLEPSZYCH WIADOMOŚCI! → OBSERWUJ NAS W GOOGLE NEWS