Syn Andrzeja Leppera przeinwestował. Jego ojcowizną zajął się… komornik!

Sądowy komornik z Koszalina wystawił na licytację działki Tomasza Leppera, syna zmarłego tragicznie byłego posła, szefa „Samoobrony”. 39-letni rolnik może stracić cały majątek.

Komornik, który rok temu zlicytował już część maszyn rolniczych i atrakcyjny kawałek ziemi Lepperów oświadczył: – Działam na wniosek wierzycieli, którzy chcą odzyskać swoje pieniądze. Tym razem na licytację trafiło kilka działek o łącznej powierzchni prawie 20 hektarów. Udało się zbyć ponad 10 hektarów za ponad 120 tysięcy.

Sąsiedzi Tomasza Leppera współczują zadłużonemu rolnikowi. Jeden z nich mówi: – Szkoda mi Tomka. Nie zasłużył na taki los, ale widocznie chciał za dużo i za szybko. Gdy żył jego ojciec, to ich gospodarstwo kwitło. Nawet u nich przez pewien czas pracowałem. Kiedyś to w tym gospodarstwie mieli nawet bizony. Nie wiem czy po tych wszystkich licytacjach coś Tomkowi z ojcowizny zostanie. Dobry z niego gospodarz, ale na ekonomii zna się kiepsko.

Mówi się, że jego kłopoty zaczęły się, gdy zmienił cały park maszynowy w gospodarstwie odziedziczonym po ojcu. Sprzedał stare maszyny, mimo że wystarczyło je wyremontować. Na nowe maszyny wydał miliony i to go zgubiło. Inwestycja okazała się nieopłacalna, pojawiły się olbrzymie długi, według sąsiadów na wysokość 2,5 milionów złotych.

Tomaszowi zaproponowali pomoc koledzy ojca z „Samoobrony”. Ten jednak ją odrzucił i rozżalony tłumaczy: – Gdzie byli jak w zeszłym roku po raz pierwszy licytowano moją ziemię i maszyny?! Zresztą i tak bym od nich złotówki nie przyjął. W ogóle dziwi mnie zainteresowanie mediów moimi problemami. Jestem prywatną osobą i nie życzę sobie, aby ktoś się mną interesował.

Komentarze