Siergiej Ławrow
fot ДИП МИД РФ (фотограф Эдуард Песов) | Creative Commons Attribution 4.0

Od kiedy armia rosyjska zaatakowała Ukrainę prawie cztery miesiące temu, tysiące cywilów zostało zabitych, a całe miasta obrócone w gruzy, a miliony Ukraińców uciekły ze swoich domów. Ale w czwartek rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow spojrzał mi w oczy i powiedział, że sprawy nie są takie, jak się wydaje.

„Nie napadliśmy na Ukrainę” – twierdził. „Ogłosiliśmy specjalną operację wojskową, ponieważ nie mieliśmy absolutnie żadnego innego sposobu wytłumaczenia Zachodowi, że wciągnięcie Ukrainy do NATO było przestępstwem”. Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego Ławrow udzielił zachodnim mediom zaledwie kilku wywiadów.

Powtórzył oficjalną linię Kremla, że ​​na Ukrainie są naziści. Rosyjscy urzędnicy często twierdzą, że ich wojsko „odnazyfikowuje” kraj. Ławrow wywołał ostatnio wrzawę, gdy próbował usprawiedliwić nazistowskie oszczerstwo na prezydenta Ukrainy, który jest Żydem, śmiesznym twierdzeniem, że Adolf Hitler miał „żydowską krew”.

Zacytowałem mu oficjalny raport ONZ o ukraińskiej wsi Jahidne w obwodzie czernihowskim, w którym stwierdza się, że „360 mieszkańców, w tym 74 dzieci i pięć osób niepełnosprawnych, zostało zmuszonych przez rosyjskie siły zbrojne do pozostania w piwnicy przez 28 dni. szkoły… Nie było toalet, wody… Zginęło 10 osób starszych”.

„To wielka szkoda”, powiedział Ławrow, „ale międzynarodowi dyplomaci, w tym Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka, Sekretarz Generalny ONZ i inni przedstawiciele ONZ, są pod presją Zachodu. I bardzo często są to wykorzystywane do wzmacniania fałszywych wiadomości rozpowszechnianych przez Zachód”. „Rosja nie jest nieskazitelnie czysta. Rosja jest tym, czym jest. I nie wstydzimy się pokazywać, kim jesteśmy”.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę