
Październikowe i listopadowe prace w ogrodzie potrafią przynieść niespodziewane odkrycia, które powinny postawić nas w stan gotowości. Choć widok motyli nas cieszy, to mysie nory, krecie kopce czy żarłoczne pędraki spędzają nam sen z powiek. Podobny niepokój powinny wzbudzić tajemnicze, maleńkie białe kulki, które jesienią masowo pojawiają się w wilgotnych zakamarkach posesji. Pozostawienie ich samym sobie to ogrodniczy grzech zaniedbania. Warto działać szybko i zdecydowanie, zanim z tych miniaturowych jaj wylęgnie się nowa generacja bezwzględnych amatorów Twoich ulubionych roślin, czyli ślimaków.
Jesień to czas, kiedy ślinik luzytański składa w wilgotnym podłożu nawet pół tysiąca białych, galaretowatych jaj, przypominających perłowe koraliki. Podczas łagodnej zimy bez szwanku przezimują np. w ściółce Co z tym zrobić? Najlepiej regularnie je zbierać i wynosić do kosza na zmieszane. Zwykłe rozgniatanie na ścieżkach czy przerzucanie na kompost nic nie da. Nie pomogą też same granulaty chemiczne, bo po prostu nie działają na jajeczka.
Zwiastun plagi. Dlaczego musisz natychmiast usunąć te jajeczka?
Niewielkie, jasne kulki, na które można natknąć się jesienią w wilgotnych obszarach ogrodu (np. pod ściółką, kamieniami czy deskami), to zazwyczaj złoża jaj ślimaków. Ich obecność zwiastuje masowy wylęg młodych osobników, co stanowi poważne zagrożenie dla kondycji upraw. W celu zminimalizowania ryzyka plagi należy niezwłocznie pozbyć się znalezionych jaj. Kluczowym krokiem profilaktycznym jest również likwidacja potencjalnych schronień szkodników – wyrzucenie z okolic warzywnika i rabat zbędnych rzeczy typu stare donice, deski czy folie.
Gdy ogród idzie spać, one zaczynają ucztę. Ślimaki kontra ogrodnicy
Ślimaki to prawdziwy koszmar każdego ogrodnika. Rozmnażają się w mgnieniu oka, a ich przysmakiem są młode sadzonki, warzywa oraz kwiaty. Ponieważ na żer wychodzą głównie w nocy lub w czasie deszczu, a za dnia zamykają się w wilgotnych, zacienionych kryjówkach, namierzenie ich i pozbycie się z ogrodu wymaga sporej cierpliwości. Lepiej więc zapobiec ich pladze.
