Fot.Facebook.com/ryszardterlecki

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki zakaził się koronawirusem. Polityk poinformował, że rutynowy test, który wypadł pozytywnie, wykonał we wtorek już po swoim udziale w rannych obradach Sejmu. „Jasne, że na salę nie wróciłem”,  zapewnił.

Informacja o zakażeniu szefa klubu PiS wywołała falę komentarzy, ponieważ Terlecki brał we wtorek rano udział w obradach Sejmu, a na sali plenarnej siedział obok wicepremiera Kaczyńskiego.

„Skoro członkom prezydium wykonano szybkie testy ok. godz. 10 (okazało się, że zakażony jest wicemarszałek Ryszard Terlecki) to dlaczego po tym wicemarszałek poszedł na posiedzenie Sejmu? Jakiś komentarz sanepidu?”, spytał na Twitterze poseł KO Dariusz Joński.

„Mam nadzieję, że politycy PiS, którzy mieli w ostatnich dniach kontakt z Ryszardem Terleckim rozpoczną od ręki kwarantannę i nie będą łamać prawa, zagrażając życiu pracowników Kancelarii Sejmu, innym parlamentarzystom oraz gościom przebywającym dziś na terenie Sejmu”,  oświadczyła Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050.

„Posłom opozycji oprócz zdrowia życzę odrobiny oleju w głowie. Rutynowy test, który wypadł pozytywnie, wykonałem już po moim udziale w rannych obradach Sejmu”, napisał w mediach społecznościowych Ryszard Terlecki, odnosząc się do tych komentarzy.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę