Strona głównaWiadomościTragiczny finał kuligu. Nie żyje 49-letni mężczyzna

Tragiczny finał kuligu. Nie żyje 49-letni mężczyzna

Domówka w Kaliszu
fot. Pixabay

Kulig w Bronowicach w woj. lubuskim zakończył się śmiercią 49-letniego mężczyzny. Ofiara była ciągnięta na sankach przez quada. W pewnym momencie doszło do dramatycznego wypadku – mężczyzna uderzył głową w słup energetyczny. W związku ze sprawą policja zatrzymała dwóch innych mężczyzn, biorących udział w kuligu.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór, 31 stycznia, w Bronowicach (woj. lubuskie). 49-letni mężczyzna uczestniczył wraz z dwoma innymi w kuligu. Sanki były ciągnięte przez quada. Podczas przejazdu na drodze publicznej doszło do tragicznego w skutkach błędu – sanki z 49-latkiem skierowały się ku słupowi energetycznemu. Mężczyzna uderzył w niego głową, co ostatecznie spowodowało zgon.

Po zdarzeniu policja zatrzymała dwóch pozostałych mężczyzn, którzy brali udział w kuligu. Nadal nie wiadomo, który z nich kierował quadem.

Prokuratura prowadzi czynności wyjaśniające, które mają ustalić przebieg dramatycznego zdarzenia.

REKLAMA

Kuligi z udziałem pojazdów mechanicznych na drogach są nielegalne! Sanki mogą ciągnąć wyłącznie zwierzęta

Służby przypominają, że organizowanie kuligów na drogach publicznych jest zabronione, jeżeli sanki są ciągnięte przez pojazd mechaniczny. Taki rodzaj zabawy może odbywać się tylko w przypadku, jeżeli sanki są ciągnięte przez zwierzęta i przy zachowaniu odpowiednich wymogów bezpieczeństwa.

Za organizację nielegalnych kuligów grożą w Polsce surowe kary. Jeżeli – jak w tym wypadku – kulig skutkuje poważnym uszczerbkiem na czyimś zdrowiu lub śmiercią, sprawcy grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: se.pl

REKLAMA

Zobacz również
REKLAMA
REKLAMA