26-latka wciągnięta przez turbinę łodzi na Karaibach
fot. Twitter

Rajska przygoda 26-letniej Natalii skończyła się niespodziewaną tragedią. Kobieta wskoczyła do wody w Morzu Karaibskim, po czym nagle rozległ się przerażający krzyk. Instynktowny skok 26-latki skutkował jej dramatyczną w skutkach nieuwagą. Dziewczyna wskoczyła w sam środek wiru wodnego powstającego za turbiną łodzi. 

REKLAMA

Do zdarzenia doszło 27 listopada 2022 roku. 26-letnia Natalia Fajardo z Kolumbii bawiła się na rajskich wakacjach na Morzu Karaibskim. Wraz ze znajomymi kobieta opływała łodzią wyspę San Andres. Większość czasu gromadka spędzała na wylegiwaniu się na łodzi i opalaniu. W pewnym momencie Natalia przez nieuwagę zrzuciła swoje klapki do wody. Instynktownie rzucając się za nimi do akwenu popełniła największy błąd w swoim życiu.

26-letnia Natalia zginęła na karaibskich wakacjach. Jej ciało wkręciło się w turbinę łodzi

26-latka wskoczyła do wody, w sam środek wiru, powodowanego przez śrubę łodzi – podaje brytyjski „The Sun”. Zaraz potem rozległ się przeraźliwy krzyk. Turbina zaczęła wciągać kobietę. Woda wokół zrobiła się różowa, a potem coraz ciemniejsza. Załoga jednostki bardzo szybko unieruchomiła silnik i przystąpiła do ratowania Natalii, której ciało było chwilę przedtem szatkowane przez śrubę łodzi.

REKLAMA

Kobieta cudem jeszcze żyła. Miała poważne obrażenia pleców oraz nogi, która została wkręcona w turbinę. Skuterem wodnym przetransportowano ją do szpitala, gdzie przeszła operację uszkodzonych części ciała. Przetoczono jej także krew, gdyż podczas incydentu straciła jej wiele.

Podczas dokonywania operacji medycy musieli ją ponadto reanimować, gdyż doszło do nagłego zatrzymania akcji serca. Sytuacja została opanowana, a 26-latkę przewieziono na oddział intensywnej terapii. Niestety, później kobieta doznała kolejnego zawału serca, wskutek czego zmarła.

REKLAMA