Tysiące masek ochronnych ukryto w krypcie!

Z uwagi na rozprzestrzeniający się koronawirus, na całym świecie brakuje środków ochronnych. Całkowite zrządzenie losu spowodowało, że do lokalnych amerykańskich szpitali trafiło aż 5 tysięcy maseczek. Zostały znalezione w krypcie jednej z katedr w Waszyngtonie. Przeleżały tam kilka lat, ale po sprawdzeniu ich stanu dopuszczono je do użytku.

Służbom medycznym coraz częściej brakuje właśnie takich środków ochronnych, które zabezpieczają przed zarażeniem. Dzięki pomocy protestanckiej Katedry Narodowej w Waszyngtonie do lekarzy i pielęgniarek mogło tracić właśnie aż 5 tysięcy maseczek.

Jak na nie natrafiono? Okazuje się, że przypomniał sobie o nich murarz Joe Alonso. Zostały schowane w katedralnej krypcie, gdzie w latach 1913-1921 pochowano ok. 200 osób, w tym Woodrow Wilsona, prezydenta USA. Jak poinformował rzecznik katedry Kościoła Episkopalnego w Stanach Zjednoczonych Tony Franquiz, maseczki kupiono w 2006 roku i miały służyć duchownym

Gdy okazało się, że można je bezpiecznie użyć, zostały ofiarowane dwóm szpitalom w Waszyngtonie. – W tych trudnych i wymagających czasach zrobimy wszystko, co tylko możemy, by pomóc chronić najbardziej narażonych na efekty pandemii koronawirusa – powiedział dziekan Randolph Marshall Hollerith.

 

Komentarze