Witalij Kliczko
fot. Facebook / PO

Mer Kijowa, Witalij Kliczko, powiedział BBC, że rosyjska opinia publiczna w końcu zda sobie sprawę, że ich młodzi żołnierze umierają tylko z powodu ambicji rosyjskiego prezydenta Władimira Putina.

Były mistrz świata w boksie w wadze ciężkiej uczestniczył w pogrzebie znanego 24-letniego działacza antykorupcyjnego, kiedy padły te uwagi. Żołnierz-ochotnik Roman Ratushny zginął 9 czerwca w Izyum w obwodzie charkowskim.

Burmistrz Kliczko, który podczas swojej długiej, rekordowej kariery zdobył rzesze fanów na całym świecie, powiedział, że rosyjski przywódca niszczy miliony istnień ludzkich zarówno na Ukrainie, jak i we własnym kraju. „To też tragedia dla Rosjan i dla Federacji Rosyjskiej. Ludzie tego teraz nie rozumieją, ale jestem pewien, że wkrótce zdadzą sobie sprawę z rzeczywistości. Rosjanie umierają – za co? Ambicje Putina?”

Burmistrz znalazł się wśród setek żałobników, którzy okazali się oddać hołd panu Ratusznemu – który zyskał rozgłos podczas protestów prodemokratycznych w 2013 roku przeciwko promoskiewskiemu byłemu ukraińskiemu rządowi. Jego trumnę przeniesiono na Plac Niepodległości, gdzie przyjaciele składali hołdy, a dziesiątki żałobników wystąpiło naprzód, by zostawić bukiety kwiatów.

W regularnych odstępach tłum krzyczał „Slava Ukraini” – Chwała Ukrainie. Witalij Kliczko powiedział, że zachodni sojusznicy okazujący solidarność z Ukrainą są „kluczem do pokoju i wolności w Europie”. Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, który w piątek wrócił z niezapowiedzianej podróży do Kijowa na rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, ostrzegł, że „zmęczenie Ukrainą” zaczyna narastać na całym świecie.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę