fot. kremlin.ru | CC BY 4.0

Bliski przyjaciel Władimira Putina i były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew odwiedził w zeszły czwartek tereny opanowane przez tzw. Ługańską Republikę Ludową. Według ukraińskiego wywiadu, polityk miał rozmawiać z lokalnymi władzami o przyszłości tego quasi-państewka. Miedwiediew miał rzekomo zapewniać, że po Putinie to on zasiądzie w fotelu prezydenta Rosji.

Były marionetkowy prezydent Putina Dmitrij Miedwiediew jest obecnie szefem Rady Bezpieczeństwa Rosji. W czwartek 11 sierpnia napisał na Telegramie, że na polecenie Putina odwiedził tzw. Ługańską Republikę Ludową. Miał tam omawiać „sprawy bezpieczeństwa” republik Donbasu – czyli na terytorium Ukrainy, opanowanym przez pro-rosyjskich separatystów.

Z jego relacji wynika, że Rosja powoli dąży do standaryzacji prawa, jakie panuje w samozwańczych republikach na wschodzie Ukrainy. Miedwiediew mówił o unifikacji prawa tzw. ŁRL i DRL z prawem Federacji Rosyjskiej. Być może zwiastuje to krok w kierunku formalnej aneksji tych terytoriów, czyli przyłączenia ich do Rosji.

Miedwiediew następcą Putina!? Mówił o przejściu prezydenta Rosji „na emeryturę”

Powołując się na źródła w ukraińskim wywiadzie, „Kanał 24” ukraińskiej telewizji podał, że szef Rady Bezpieczeństwa Rosji złożył lokalnym watażkom dużo obietnic. Zadeklarował, że Rosja ma plan zainwestowania bardzo dużych środków w okupowany region.

W trakcie rozmów z lokalnymi władzami, Miedwiediew miał się zdenerwować, po słowach „szefa” ŁRL, który miał powiedzieć, że „Rosjanie nie odbudują niedawno zdobytych miast”. Były prezydent dodał także, że na okupowanych terytoriach będą działały rosyjskie służby, które oczyszczą teren z kolaborantów i odsuną ze stanowisk kierowniczych lokalnych bojowników.

Ponadto w trakcie rozmów, Miedwiediew miał się nazwać… następcą Putina. Powiedział rzekomo, że „wkrótce Putin przejdzie na emeryturę, a on [Miedwiediew] jest jego następcą”.

Jak podaje „Kanał 24”, głównym powodem, dla którego były prezydent Rosji odwiedził Donbas, było upewnienie się, że lider DRL Denysowi Puszylinowi i lider ŁRL Leonidowi Pasiecznikowi to ludzie lojalni wobec Rosji. Obaj mieli obiecać wierność Federacji Rosyjskiej, a w zamian Miedwiediew zadeklarował, że po wojnie nadal będą mogli rządzić w swoich tzw. republikach.

Podziel się:

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę