Władze ostrzegają! Lew uciekł z parku narodowego i zjadł człowieka!

Z Parku Narodowego Nairobi w Kenii uciekł lew. Zwierzę zabiło mężczyznę. Pobliscy mieszkańcy są ostrzegani przez władze, aby pozostać w domach do momentu dopóki drapieżnik nie będzie unieszkodliwiony.

Osoba śmiertelnie zaatakowana przez Lwa to, jak potwierdzają lokalne media, mężczyzna Rono Kipkirui Simion. Zwierzę rzuciło się na niego, gdy wracał w piątkowy wieczór z pracy do domu.

Czytaj także:  Doznał nagłego paraliżu. Lekarze znaleźli w mózgu tasiemca!

Przełożony ofiary w poniedziałek niedaleko uniwersytetu Africa Nazarene zauważył drapieżnika, który jadł zaatakowanego mężczyznę. Jak podaje Daily Nation, na miejscu znaleziono tylko głowę i rękę zabitego.

– Niektóre części jego ciała były rozrzucone na ziemi. Jego pracodawca próbował odstraszyć lwa, ale ten nie chciał odejść – mówi brat ofiary.

Okazuje się, że drapieżnik uśmiercił także w okolicy 30 psów i zwierząt gospodarskich. Lew jest obecnie poszukiwany przez władze, które apelują o niewychodzenie na zewnątrz.

Czytaj także:  Zmarł bo codziennie objadał się tymi słodyczami

Park Narodowy Nairobi ma ogrodzenie pod napięciem, ale nie jest to jednak obszar w 100 procentach zamknięty. Podobne zdarzenie miało miejsce w 2016 r. Wtedy z parku zbiegło stado lwów. Zwierzęta zaatakowały wówczas mężczyznę i częściowo go zjadły. Jak informują mieszkańcy, ciągle żyją w strachu, bo groźne zwierzęta o dawna są obecne w okolicy, a urzędnicy nie zwracają uwagi na skargi.

Czytaj także:  Północnokoreańscy żołnierze zabili urzędnika z Korei Południowej, a potem...

Komentarze

Nie przegap najciekawszych wiadomości! Obserwuj nas w Google News.