
Wracasz do auta po chłodnej nocy, wsiadasz w pośpiechu, by zdążyć do pracy lub odwieźć dzieci, a przednia szyba jest tak zaparowana lub oszroniona od wewnątrz, że nic przez nią nie widać? Dmuchawa pracuje na pełnych obrotach, czas ucieka, a szyba wciąż pozostaje mokra. Brzmi znajomo?
Zamiast kupować drogie pochłaniacze wilgoci w płynie czy chemiczne spraye, wypróbuj prosty, ekologiczny trik, który kosztuje dosłownie 2 złote, a działa natychmiastowo.
Czym jest ten „cichy złodziej” widoczności w Twoim aucie?
Jesienią i zimą wilgoć wnika do wnętrza samochodu na wierzchnich ubraniach, mokrych butach czy parasolach. Dodatkowo w nocy, gdy temperatura spada, skrapla się ona na najzimniejszym elemencie wnętrza – czyli na szklanych szybach.
Zamiast walczyć ze skutkami i tracić paliwo na wielominutowe ogrzewanie postojowe, wystarczy związać wilgoć, zanim zdąży osiąść na szybie.
Czego potrzebujesz? Tylko dwóch rzeczy z domu:
- Zwykła bawełniana skarpetka (najlepiej bez dziur i dość gruba)
- Silikonowy żwirek dla kota LUB gruboziarnista sól morska / kryształki soli
Jak przygotować domowy pochłaniacz wilgoci krok po kroku?
- Napełnij skarpetkę: Wsyp do skarpetki około 1,5 do 2 szklanek silikonowego żwirku lub soli. Silikat (żwirek silikonowy) ma gigantyczne właściwości higroskopijne – pochłania parę wodną z otoczenia niczym gąbka.
- Zabezpiecz otwór: Zawiąż ciasny supeł na górze skarpetki (dla pewności możesz naciągnąć na nią drugą skarpetkę od drugiej strony).
- Umieść w aucie: Połóż tak przygotowany woreczek na desce rozdzielczej tuż pod przednią szybą lub pod fotelem pasażera przed wyjściem z auta na noc.
Efekt, który zaskakuje każdego poranka
Rano, gdy wsiądziesz do auta, zauważysz, że szyby są suche, a powietrze w kabinie jest zauważalnie świeższe. Zawarte w skarpetce kryształki wchłoną całą nadmiarową wilgoć z powietrza, zanim ta zdąży skroplić się na szkle.
Wskazówka: Raz na 2–3 tygodnie warto zabrać skarpetkę do domu i położyć ją na ciepłym kaloryferze na kilka godzin, aby odparować zgromadzoną wilgoć. W ten sposób Twój domowy pochłaniacz będzie działał przez całą zimę!
Dodatkowy sekret: Sprawdź „ukryty” odpływ pod maską!
Jeśli mimo wszystko problem powraca ze zdwojoną siłą, sprawdź tzw. podszybie. Opadające jesienią liście i błoto bardzo często zatykają małe gumowe kanaliki odpływowe pod przednią szybą. W efekcie woda deszczowa zamiast spływać pod auto, gromadzi się w obudowie i jest wciągana przez układ wentylacji wprost do wnętrza kabiny!
Znasz ten trik ze skarpetką, czy do tej pory walczyłeś z parą wyłącznie nawiewem?
