
Burmistrz Kleczewa Mariusz Musiałowski opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym odniósł się do skargi mieszkańca innej miejscowości, dotyczącej nocnych prac żniwnych. Samorządowiec stanął w obronie rolników, podkreślając, że o terminie zbiorów decydują warunki pogodowe, a nie „godzina na zegarku”.
Nagranie było odpowiedzią na zgłoszenie mieszkańca innej gminy, który domagał się od jej wójta – znajomego burmistrza Kleczewa – ukarania (!) rolnika, koszącego na polu kombajnem po godzinie 22:00. „Ostatnio napisał do mnie znajomy, wójt pewnej gminy w Wielkopolsce. Wpłynęła do niego skarga: Panie wójcie, proszę ukarać rolnika, który swoim kombajnem generuje hałas po godzinie 22:00” – zacytował rzeczoną skargę burmistrz Mariusz Musiałowski.
Samorządowiec postanowił stanąć w obronie rolników, którzy obecnie są w okresie żniw. Wyjaśnił, iż to praca kombajnu jest w dużej mierze uzależniona od pogody, a nie „zegarka”.
Burmistrz Kleczewa stanął w obronie rolników po skardze na „głośny kombajn”. „On nie robi tego po to, żeby przerwać nam sen”
Musiałowski podkreślił, że jeżeli po kilku dniach opadów pojawia się zaledwie kilka godzin odpowiednich warunków do pracy, a prognozy zapowiadają kolejne deszcze, rolnicy nie mogą pozwolić sobie na przerwanie zbiorów tylko dlatego, że zapadł wieczór. Burmistrz zwrócił uwagę, że żniwa nie mieszczą się w standardowych godzinach pracy. Jak zaznaczył, gospodarze wykorzystują każde dostępne „okno pogodowe”, ponieważ od tego często zależy powodzenie całego sezonu i jakość zebranych plonów.
Musiałowski przypomniał również, że tereny rolnicze są przede wszystkim miejscem produkcji żywności. W jego ocenie trudno jednocześnie oczekiwać stałej dostępności żywności i wymagać, aby jej wytwarzanie odbywało się wyłącznie w godzinach typowych dla pracy biurowej.
Jednocześnie burmistrz zaznaczył, że rolnicy powinni zachowywać rozsądek i ograniczać uciążliwości tam, gdzie jest to możliwe. Dodał przy tym, że hałas towarzyszący pracy kombajnów występuje jedynie przez kilka godzin lub dni w roku, podczas gdy efekty ich pracy służą mieszkańcom przez cały rok.
„Zanim się zdenerwujecie, pomyślcie najpierw o rolniku, który walczy z czasem i pogodą. On nie robi tego po to, żeby przerwać nam sen – on próbuje uratować plon, na który pracował przez cały rok” – zaapelował na koniec burmistrz.
Źródło: Facebook / Mariusz Musiałowski Burmistrz Gminy Kleczew
