
Są pyszne, orzeźwiające i znikają z miseczek w mgnieniu oka. Sezon na maliny właśnie rusza, a my możemy cieszyć się nimi prosto od lokalnych sprzedawców lub – co jest największym luksusem – prosto z przydomowego krzaka. Twoje maliny już szykują się do wielkiego owocowania? Zobacz, jak na ostatniej prostej zmaksymalizować zbiory i uzyskać owoce słodkie niczym landrynki. Całą magię wyczarujesz z tego, co znajdziesz w kuchennym chlebaku.
Żyzne podłoże to fundament dorodnych malinowych plonów. Znakomitą, tradycyjną metodą na jej wzbogacenie jest mikstura stworzona ze starego żytniego pieczywa. Pracujący w ziemi nawóz wspomaga pożyteczne bakterie i zapewnia roślinom wszystko, czego potrzebują, by wprost uginać się od owoców.
Zero waste w Twoim ogrodzie. Zakwas z chleba – naturalny lek na glebę i sposób na rekordowe zbiory malin
Czerstwe pieczywo to świetny materiał na domową odżywkę. Sfermentowany chleb funkcjonuje jako probiotyk, zasilając podłoże w bakterie kwasu mlekowego i ożywiając ziemię w zasięgu płytkich korzeni malin. Działając w ten sposób, poprawiasz strukturę ziemi i wspierasz gospodarkę wodno-mineralną krzewów, co zapewnia im zdrowy rozwój i wzmożone owocowanie.
Genialna odżywka do malin. Dzięki niej krzewy będą uginać się pod ciężarem plonów!
Składniki:
• ciepła woda,
• 1 kostka świeżych drożdży piekarskich,
• 2–3 łyżek cukru (do aktywacji drobnoustrojów),
• ok. pół kilograma suchego chleba żytniego.
Przygotowanie i stosowanie:
Pokrój czerstwy chleb i wymieszaj z drożdżami oraz wodą w sporym wiadrze o pojemności ok. 10 litrów. Odstaw do fermentacji na 3–4 dni. Dokładnie odcedź gotowy płyn, wymieszaj 1 litr nawozu z 10 litrami wody i podlewaj maliny bezpośrednio przy gruncie.
Czysty zakwas jest zbyt mocny, więc zawsze rozcieńczaj go z wodą w proporcjach 1:5. Przeznacz ok. 1-2 l eliksiru na każdy krzew. Zabieg powtarzaj co 2–3 tygodnie, od końca czerwca do połowy sierpnia. Jesienią zaprzestań nawożenia.
