Krzysztof Wyszkowski, związany z PiS były działacz opozycji w PRL, w wywiadzie udzielonym portalowi wPolityce.pl ostro skrytykował Lecha Wałęsę i legendarnego lidera podziemnej Solidarności z Wrocławia Władysława Frasyniuka.

– Wałęsa jednak zatonął w swojej podłości, w swoim kłamstwie, w swojej służbie – oświadczył Wyszkowski. – Jeżeli on przysięgał na krzyż, że będzie wierny Służbie Bezpieczeństwa, będzie wiernym donosicielem, to okazało się, że to go zobowiązuje bardziej niż wszystko inne niż poczucie zobowiązania w stosunku do Polaków, do ludzi, którzy przez jakiś czas go uwielbiali, którzy mu wierzy, którzy mu zaufali. Bardzo to smutne, również po ludzku – upadek człowieka z bardzo dużej wysokości do rynsztoka – stwierdził współzałożyciel Wolnych Związków Zawodowych.

Wyszkowski nie oszczędził równie innej legendy Solidarności Władysława Frasyniuka, którego określił między innymi mianem „bezczelnego łotra”. – Frasyniuk też był kiedyś młodym, obiecującym działaczem Solidarności. Okazuje się, że to zwykły chuligan, bezczelny łotr, który potrafi wypowiadać się niezwykle brutalnie, działać z jakimiś esbekami – mówił.

Jego zdaniem obecnie Frasyniuk wrócił „do swoich korzeni, do swojej właściwej miary, czyli do podłości”.

–  Frasyniuk jako klakier Wałęsy – to jest ta marność, w której pogrążają się ci ludzie. Razem z resztą tych Obywateli RP, totalnych, wszelkiego rodzaju KOD-ziarzy, czy teraz najmodniejszego zdaje się środowiska, skupionego wokół sześciobarwnej flagi – zauważył sympatyk PiS.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę

Autor tekstu: Zuzanna Stańczyk

Redaktorka strony ShareInfo.pl | Kategorie tekstów: Polityka, Wiadomości, Zdrowie, Świat