Strona głównaWiadomościZakaz obowiązuje, a kontrole trwają. Siwy dym z komina może być kosztowny

Zakaz obowiązuje, a kontrole trwają. Siwy dym z komina może być kosztowny

Dym
Fot. Shareinfo.pl

Rozpoczęcie 2026 roku zakończyło okres przejściowy dla tysięcy właścicieli domów jednorodzinnych korzystających z przestarzałych urządzeń grzewczych. Zmiana przepisów czyni walkę ze smogiem obowiązkiem podlegającym surowej kontroli.

REKLAMA

1 stycznia 2026 r. przestały obowiązywać ostatnie zwolnienia dotyczące eksploatacji kotłów pozaklasowych. Użytkowanie popularnych „kopciuchów” zostało uznane za wykroczenie.

Wprowadzone zmiany wynikają z uchwał antysmogowych nakładających obowiązek wymiany źródeł ciepła na urządzenia spełniające rygorystyczne normy klasy 5 lub standardy ekoprojektu. Zlekceważenie tych terminów skutkuje natychmiastowym uznaniem instalacji za nielegalną.

Konsekwencje i kary

Do weryfikacji przestrzegania przepisów oddelegowano służby wyposażone w nowoczesne narzędzia diagnostyczne. Coraz częściej wykorzystuje się drony z czujnikami analizującymi skład chemiczny dymu bezpośrednio nad wylotem komina. Inspektorzy uzyskali prawo do pobierania próbek popiołu z palenisk.

REKLAMA

Taryfikator kar przewiduje natychmiastowe obciążenie sprawcy mandatem karnym. W sytuacjach rażącego naruszania prawa lub powtarzających się incydentów sprawy kieruje się na drogę sądową. W 2026 r. zrezygnowano z udzielania pouczeń na rzecz restrykcyjnego egzekwowania prawa.

Nie przegap najważniejszych wiadomości

Google News Obserwuj nas w Google News
Zobacz więcej
REKLAMA
REKLAMA