
Informacja o tym, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zatrzymał się w USA w domu byłego pięściarskiego mistrza świata, Tomasza Adamka, okazały się zwykłą plotką. W rozmowie z dziennikarzami bokser zdementował te doniesienia, a jednocześnie… zaprosił polityka do siebie. „Jeśli miałby takie życzenie, to chętnie ugoszczę go w moim domu” – zadeklarował Adamek. Ujawnił także, że poznali się z Ziobrą osobiście i uznaje go za „prawego człowieka”.
REKLAMA
Były mistrz świata w boksie Tomasz Adamek zdementował plotkę, wedle której Zbigniew Ziobro po przylocie do USA zatrzymał się w jego domu. Padła przy tym zaskakująca deklaracja – pięściarz zaprosił byłego ministra do siebie i wyraził z nim solidarność.
„To, że rzekomo Ziobro zatrzymał się u mnie, to była plotka, ale jeśli miałby takie życzenie, to chętnie ugoszczę go w moim domu” – powiedział Adamek i podkreślił, że darzy byłego ministra ogromnym szacunkiem. „Spotkaliśmy się u pewnego księdza w Krakowie. To dla mnie prawy i uczciwy człowiek, który ma Boga w sercu” – stwierdził bokser w rozmowie z dziennikarzem „Super Expressu”.
Adamek wychwala Ziobrę jako człowieka nieskazitelnego. Jego zdaniem Trump nie wyda go polskiemu wymiarowi sprawiedliwości
Zdaniem polskiego pięściarza, który na stałe mieszka w USA, kwestia winy byłego ministra sprawiedliwości nie podlega dyskusji. „Nie mam wątpliwości, że Ziobro jest niewinny. Ci, którzy go teraz ścigają, sami wylądują w więzieniu!” – podkreślił Adamek.
REKLAMA
W opinii sportowca sam fakt, że Ziobrze pozwolono wjechać do Stanów Zjednoczonych potwierdza, że polityk jest uczciwym człowiekiem.
„Prezydent Trump, który także jest prawym człowiekiem, nie pomógłby komuś, kto ma nieczyste ręce. Jestem pewien, że dopóki w Polsce rządzi obecna koalicja, Ameryka nie zgodzi się wydalić ministra Ziobry do Polski” – ocenił Tomasz Adamek.
Zbigniew Ziobro przebywa w USA od zeszłego tygodnia. Polityk z unieważnionym polskim paszportem posłużył się przy podróży za ocean prawdopodobnie Genewskim Dokumentem Podróży, który – jako uchodźcy – wystawiono mu na Węgrzech.
REKLAMA
Źródło: se.pl
