
Nawyk prezydenta Karola Nawrockiego, który regularnie sięga po woreczki nikotynowe zamiast kofeiny, wywołał wyrazistą dyskusję wśród ekspertów z zakresu medycyny. Do sprawy odniosła się prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, wprost podważając narrację, jakoby popularne saszetki były bezpieczną alternatywą dla tradycyjnych używek.
Dyskusję wokół nawyku głowy państwa zapoczątkowały wypowiedzi jego małżonki Marty Nawrockiej, która wyjaśniała, że stosowanie woreczków nikotynowych stanowi dla jej męża codzienny odpowiednik picia kawy. Sam Karol Nawrocki przyznał, że po wyroby tego typu sięga regularnie od dwóch lat, co skłoniło naukowców do przedstawienia twardych faktów medycznych na temat tej substancji.
Profesor Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS twardo zaznacza, że stawianie znaku równości między kofeiną a nikotyną jest błędem.
Zależności te oraz wpływ substancji na organizm opisuje ekspertka:
„Nikotyna to nie kofeina. To silnie uzależniająca substancja, która działa także na układ odpornościowy”.
Badaczka przypomniała, że w Polsce legalnie sprzedawane są woreczki nikotynowe bez tytoniu, które mimo braku liści tytoniowych, wciąż dostarczają do organizmu silne dawki nikotyny.
Zniszczenia w jamie ustnej i osłabiona bariera ochronna
Aplikowanie saszetek pod wargę ma bezpośredni wpływ na błonę śluzową jamy ustnej, stanowiącą pierwszą linię obrony organizmu przed patogenami. Powołując się na skandynawskie badania naukowe, immunolog wykazała, że u zdecydowanej większości użytkowników takich produktów pojawiają się przewlekłe stany zapalne oraz uszkodzenia tkanek.
Konkretne wskaźniki uszczerbków na zdrowiu zrelacjonowała prof. Szuster-Ciesielska:
„U co piątej badanej osoby doszło do recesji dziąseł; dziąsło się obniżyło i odsłoniło szyjkę zęba. Według autorów taka zmiana może być nieodwracalna, a z każdym rokiem używania snusu szansa na jej wystąpienie rosła o 34 proc.”.
Naukowiec ostrzega równocześnie przed zaburzeniami układu immunologicznego. Regularne dostarczanie nikotyny syntetycznej lub tytoniowej sztucznie wycisza naturalne reakcje zapalne organizmu, przez co układ odpornościowy reaguje ze znacznym opóźnieniem i mniejszą siłą w momencie realnego zakażenia wirusowego lub bakteryjnego.
