Zmiana kandydata nie pomogła Platformie? Trzaskowski poza podium!

15 maja prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski został nowym kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, zastępując wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Kidawę-Błońską. Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez pracownię Estymator dla portalu dorzeczy.pl, zmiana ta nie wpłynęła na poprawę przedwyborczych notowań przedstawiciela KO.

Estymator zadał respondentom pytanie, na kogo zagłosowaliby w wyborach prezydenckich, jeśli odbywałyby się one w najbliższą niedzielę. Z rezultatów badania wynika, że obecny prezydent Andrzej Duda nie dałby rywalom najmniejszych szans. Wybory zakończyłyby się już w pierwszej turze, w której kandydat PiS otrzymałby 52,7 proc. głosów, czyli o 1 punkt proc. więcej niż w sondażu przeprowadzonym w końcu kwietnia,

Kandydat PSL-KP Władysław Kosiniak-Kamysz zająłby drugie miejsce z 11,8 proc. głosów. Oznacza to, że poparcie dla lidera ludowców zmalało aż o 4,8 punktów proc.

Czytaj także:  Kaczyński o posłach opozycji: Takiej hołoty chamskiej to jeszcze w Sejmie nie było

Bezpartyjny Szymon Hołownia uzyskałby 10,5 proc. głosów, czyli o 1,7 punktu proc. więcej niż w kwietniu.

Dopiero na czwartym miejscu uplasował się przedstawiciel KO Rafał Trzaskowski z poparciem 10,2 proc. ankietowanych przez Estymator.

Kolejne miejsca zajęli: Krzysztof Bosak z Konfederacji – 7,8 proc. głosów (wzrost o 1,4 punktów proc.) i reprezentujący Lewicę Robert Biedroń – 5,7 proc. głosów, (spadek o 2 punkty proc. w stosunku do sondażu kwietniowego).

Estymator przeprowadził swoje badanie w dniach 14-15 maja 2020 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1025 osób. W wynikach uwzględniono tylko osoby, które zadeklarowały udział w głosowaniu i określiły, jaką partię w wyborach do Sejmu i jakiego kandydata w wyborach prezydenckich poprą.

Z sondażu wynika, że szacowana frekwencja wyborcza wyniosłaby 49 proc., co oznacza wzrost o 12 punktów proc. w stosunku do badania z kwietnia.

Czytaj także:  „To książka rasistowska”. Nauczycielka żąda od ministra edukacji wyrzucenia „W pustyni i w puszczy” z listy lektur szkolnych

Komentarze