
Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0
Była premier Beata Szydło już dawno nie jest na politycznym „świeczniku”. Po dymisji z funkcji szefowej rządu niegdyś twarz Prawa i Sprawiedliwości usunęła się w cień i tylko sporadycznie „przyświeca” kolejnym wybrańcom podczas organizowanych przez kierownictwo konwencji i spotkań z wyborcami. Szydło nie może jednak narzekać – polityka i tak zapewnia jej wystarczające dochody, aby żyć dostatnio i spokojnie. Dziennikarze sprawdzili, ile była premier pobiera emerytury oraz jaką pensje otrzymuje jako europosłanka w Brukseli.
Jak dowiedział się serwis „pudelek.pl” – w 2025 roku była premier Beata Szydło pobrała łącznie 82 tys. złotych polskiej emerytury, czyli średnio ponad 6,8 tys. złotych miesięcznie. To jedna mniejsza część systematycznych wpływów, które regularnie pojawiają się na koncie europosłanki Prawa i Sprawiedliwości. Z Parlamentu Europejskiego otrzymała bowiem aż 132,5 tys. euro, czyli ponad 570 tys. złotych. Na miesiąc to blisko 50 tys. złotych!
Z burmistrza na premiera, a potem europosła – ekspresowa kariera Beaty Szydło
Beata Szydło pozostaje posłanką do Parlamentu Europejskiego od 2019 roku, kiedy wybrano ją na to stanowisko po raz pierwszy. Uzyskała wtedy rekordowe poparcie ponad 500 tys. głosów. Wówczas szczyt kariery Szydło miała już jednak za sobą. Zanim trafiła do polskiego parlamentu Szydło pełniła funkcję burmistrza Brzeszcz (woj. małopolskie). Jej życiowe tzw. „pięć minut” zaczęło, gdy w 2015 roku zaangażowała się w kampanię prezydenta Andrzeja Dudy. Wkrótce potem – jeszcze w tym samym roku – objęła funkcję szefowej rządu PiS. Urząd pełniła przez dwa lata, do 2017 roku, kiedy zastąpił ją Mateusz Morawiecki.
Źródło: pudelek.pl
