
Rząd pracuje nad projektem nowych przepisów, które pozwalałyby na nagrywanie wszystkich (!) korzystających z bankomatów i wpłatomatów. Nagrania miałyby pomóc organom w ścigania w tropieniu oszustów oraz innych przestępców, np. piorących brudne pieniądze. W ramach propozycji rząd przewiduje także kary za ukrywanie twarzy przy wpłatach lub wypłatach gotówki.
Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje obowiązkowe nagrywanie osób korzystających z bankomatów i wpłatomatów. Banki i operatorzy urządzeń mieliby rejestrować wizerunek użytkowników i przechowywać nagrania przez 90 dni. W opinii rządu nowe regulacje mają pomóc w walce z cyberprzestępczością i praniem brudnych pieniędzy.
Dostęp do nagrań mogłoby uzyskać 11 instytucji państwowych, w tym sądy, prokuratura, policja, administracja skarbowa, Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Agencja Wywiadu oraz Służba Ochrony Państwa.
Twoja twarz uwieczniona przy każdej wpłacie i wypłacie z bankomatu. Za jej ukrywanie – kara!
Dlaczego rząd chce śledzić każdego użytkownika? Ministerstwo argumentuje, że osoby zajmujące się cyberprzestępczością wykorzystują bankomaty do wpłacania i wypłacania pieniędzy, utrudniając w ten sposób śledzenie przepływów finansowych. Według resortu organy ścigania czekają obecnie nawet 2-3 miesiące na uchylenie tajemnicy bankowej, co może utrudniać szybkie ustalenie sprawców.
To jednak nie wszystko. Projekt przewiduje także kary za… zasłanianie twarzy podczas korzystania z bankomatu lub wpłatomatu. Za utrudnienie identyfikacji naszej twarzy podczas korzystania z tych urządzeń groziłaby – w świetle rządowego pomysłu – nagana lub nawet grzywna!
W Polsce działa około 20 tys. bankomatów, o około 330 mniej niż rok wcześniej. Największymi operatorami są Euronet, dysponujący około 7 tys. urządzeń, oraz ITCARD, który obsługuje około 5 tys.
Źródło: wp.pl
