
Straż Graniczna z Rutki-Tartak odzyskała po kontroli w gminie Szypliszki (woj. podlaskie) kradzioną Toyotę RAV4 o wartości ok. 150 tys. złotych, która dwa dni wcześniej zniknęła we Francji. Samochód prowadził 45-letni mieszkaniec Łotwy, ale nie jej obywatel – to bezpaństwowiec, nieposiadający żadnego paszportu. W zatrzymaniu podejrzanego uczestniczył żołnierz WOT.
„Patrol z Placówki Straży Granicznej w Rutce-Tartak, wspólnie z żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej, podczas pełnienia służby na terenie gminy Szypliszki zatrzymał do kontroli drogowej pojazd marki Toyota RAV4. Samochodem kierował 45-letni bezpaństwowiec mieszkający na Łotwie” – przekazała Straż Graniczna na swojej stronie internetowej.
W czasie kontroli wyszło na jaw, że pojazd jest kradziony. Bezpaństwowiec z Łotwy został przekazany policji
Podczas kontroli funkcjonariusze szczegółowo sprawdzili Toyotę z 2022 roku w bazach danych. Na tej podstawie ustalili, że auto figuruje jako „utracone” na terytorium Francji. „Z ustaleń wynikało, że do kradzieży doszło zaledwie dwa dni wcześniej” – przekazała SG.
Samochód został zabezpieczony, a kierowcę zatrzymano. Sprawę przekazano Policji, która prowadzi dalsze czynności. Zebrane ustalenia mogą być podstawą do przedstawienia mężczyźnie zarzutu paserstwa.
Podlaski Oddział Straży Granicznej poinformował, że w 2026 roku funkcjonariusze odzyskali już 11 pojazdów pochodzących z przestępstwa. Łączna wartość odzyskanych samochodów przekracza 1 mln 510 tys. złotych.
Czy bezpaństwowca można deportować? W teorii tak, w praktyce to problematyczne
Czy bezpaństwowiec może zostać deportowany? W świetle polskiego prawa apatryda, czyli osoba, której żadne państwo na świecie nie uznaje za swojego obywatela, może być „zobowiązana do powrotu”. W praktyce jednak procedura ta w tym wypadku może napotkać problemy, gdyż przy deportacji należy wskazać państwo, do którego cudzoziemiec zostanie wydalony.
Źródło: Komenda Główna Straży Granicznej
