
Turyści z krajów Bliskiego Wschodu, odwiedzający Zakopane, wyrażają rosnące niezadowolenie z wizyt w najbardziej ekskluzywnych lokalach gastronomicznych pod Tatrami. Jak informuje Fakt.pl, zagraniczni goście krytykują nie tylko wyśrubowane cenniki w luksusowych kawiarniach, ale również restrykcyjne zasady panujące w lokalu oraz sztywną atmosferę, którą jeden z odwiedzających porównał do panowania rygoru szkolnego.
REKLAMA
Zakopane od kilku sezonów pozostaje jednym z najbardziej popularnych polskich kierunków wypoczynkowych wśród przybyszów z Bliskiego Wschodu, którzy poszukują lokali o wysokim standardzie, eleganckim wystroju oraz rozbudowanym menu deserowym. Jednak konfrontacja z lokalną specyfiką obsługi oraz poziomem cen coraz częściej budzi kontrowersje w mediach społecznościowych.
Pan Ahmad, jeden z turystów, opublikował zdjęcie rachunku za pojedyncze zamówienie: za kawę flat white zapłacił 40 zł, natomiast pojedyncze ciastko wyceniono na 55 zł, co przy dwuosobowym zestawie daje kwotę niemal 200 zł za sam podwieczorek.
Narzekania na atmosferę i ograniczenia w obsłudze
Równie ostry sprzeciw odwiedzających wywołuje podejście personelu do klientów oraz zasady funkcjonowania samej placówki.
REKLAMA
Gorycz z powodu warunków panujących w kawiarni opisał w internetowej recenzji pan Waleed:
„To miejsce jest zbyt nadęte, zamyka się na godziny przed planowanym zamknięciem i ma mnóstwo zbędnych zasad i ograniczeń. Czujesz się jak w szkole, a nie w restauracji. Do tego ceny są absurdalnie wysokie w stosunku do tego, co dostajesz. Zdecydowanie nie warte swojej ceny” – napisał oburzony turysta.
Głównym zarzutem, obok wysokich stawek za desery i napoje, pozostaje wczesne kończenie przyjmowania gości oraz narzucanie licznych zakazów regulaminowych, które zdaniem zagranicznych gości odbierają komfort swobodnego wypoczynku w kurorcie.
REKLAMA
