ShareInfo.plWiadomościAwantura przed cmentarzem. Mąż Holeckiej zatrzymany i skuty w kajdanki!

Awantura przed cmentarzem. Mąż Holeckiej zatrzymany i skuty w kajdanki! [WIDEO]

Awantura przed cmentarzem. Mąż Holeckiej zatrzymany i skuty w kajdanki! [WIDEO]
Fot. Screen Twitter

REKLAMA

W dniu Wszystkich Świętych przed cmentarzem na warszawskim Służewcu doszło do burzliwej interwencji policji wobec męża dziennikarki Telewizji Republika, Danuty Holeckiej. Mężczyzna, który przyjechał z żoną odwiedzić grób syna, został obezwładniony, zakuty w kajdanki i zabrany do radiowozu. Zdarzenie to wywołało natychmiastową i ostrą wymianę zdań między stacją telewizyjną a przedstawicielami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Policji.

Z relacji przedstawionej przez Telewizję Republika wynika, że interwencja była wysoce nieadekwatna i brutalityczna, a jej wyłączną przyczyną miało być rzekomo nieprawidłowe parkowanie na terenie należącym do parafii, gdzie – zdaniem stacji – od lat parkowano bez przeszkód.

REKLAMA

Prezenter TV Republika Jarosław Olechowski określił wydarzenie mianem „haniebnego ataku reżimu Donalda Tuska” i represji wymierzonych w niezależną telewizję. Dodatkowo w swoim anglojęzycznym wpisie na platformie X oznaczył amerykańskich polityków, w tym Donalda Trumpa i J.D. Vance’a, a także międzynarodowe organizacje zajmujące się ochroną wolności słowa. Na miejscu obecny był reporter stacji, który dopytywał funkcjonariusza o powody zatrzymania, jednak policjant odwołał się do przepisów ustawy o policji i zaznaczył, że prowadzi czynności wobec kierowcy, który złamał prawo, a nie wobec dziennikarza.

Odpowiedź MSWiA oraz Komendy Stołecznej Policji

Do zarzutów stawianych przez stację stanowczo odniosła się rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, nazywając przekaz Telewizji Republika celową manipulacją. Wyjaśniła, że policja nie podjęła czynności ze względu na sam fakt zaparkowania przy nekropolii, lecz z powodu złamania przepisów ruchu drogowego i braku reakcji kierowcy na wydawane polecenia. Mężczyzna odmówił podania danych osobowych oraz wylegitymowania się, co zmusiło funkcjonariuszy do doprowadzenia go do radiowozu w celu ustalenia tożsamości.

REKLAMA

Szczegółowy komunikat wydała również policja, precyzując przebieg zdarzenia. Kierujący pojazdem wjechał w strefę objętą znakiem B-1 („zakaz ruchu w obu kierunkach”), który wprowadzono w ramach czasowej organizacji ruchu na czas świąt. Odmowa wykonania poleceń i brak współpracy ze strony kierowcy skłoniły policjantów do użycia kajdanków, by zapobiec jego samowolnemu oddaleniu się z miejsca czynności. W trakcie trwania interwencji mężczyzna zgłosił pogorszenie samopoczucia, w związku z czym wezwano zespół ratownictwa medycznego. Służby stanowczo podkreśliły, że tożsamość pasażerów oraz ich praca zawodowa nie miały żadnego wpływu na podjęte kroki prawne.

Udostępnij ↓
Cezary Krawiec
Redaktor portalu ShareInfo.pl, dziennikarz z ponad 10-letnim doświadczeniem. Skupia się na faktach, bieżących wiadomościach i tematach, które będą interesujące dla każdego czytelnika.
Zobacz także
REKLAMA