
REKLAMA
Podczas piątkowej wizyty w centrum Warszawy fotoreporterzy dostrzegli niepokojący szczegół w wyglądzie pierwszej damy Marty Nawrockiej. Żona prezydenta wzięła udział w uroczystości z okazji setnych urodzin uczestniczki Powstania Warszawskiego Haliny Rogozińskiej, prezentując się w klasycznym, czarnym zestawie ze spodniami i narzuconą na ramiona marynarką.
Mimo próby zamaskowania dolegliwości, spod garderoby wyraźnie wystawał temblak podtrzymujący lewą rękę, co błyskawicznie wywołało w mediach falę spekulacji dotyczących jej stanu zdrowia.
REKLAMA
Komunikat Pałacu Prezydenckiego i przyczyna urazu
Na pojawiające się w przestrzeni publicznej pytania szybko odpowiedziała Kancelaria Prezydenta. Rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz w rozmowie z dziennikiem „Fakt” wyjaśnił dokładne okoliczności powstania kontuzji oraz uspokoił opinię publiczną, podkreślając, że zdrowiu pierwszej damy nie grozi nic poważnego.
Przebieg zdarzenia oraz komentarz przedstawiciela Kancelarii Prezydenta podsumowano w relacji:
„To kontuzja ręki, której pierwsza dama doznała na treningu. Nic groźnego – przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.”
REKLAMA
Chociaż przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego nie sprecyzowali, jak długo potrwa rekonwalescencja oraz noszenie ortezy, zapewnili, że uraz nie niesie za sobą żadnych długofalowych konsekwencji. Pierwsza dama od dawna słynie z zamiłowania do aktywności fizycznej, o czym wcześniej otwarcie opowiadała w wywiadach telewizyjnych, wskazując na swoje regularne i intensywne treningi na siłowni.
Nawrocka z ręką na temblaku.
Podobno spadła z któregoś konia podczas jazdy. pic.twitter.com/0G8A5YaVth— Obserwator Rzeczywistości 🇪🇺 🇵🇱 (@GromMichal) October 30, 2026
