
REKLAMA
We wtorek 3 listopada Amerykanie głosują w wyborach połówkowych, które zadecydują o przyszłości władzy w Waszyngtonie. Dla Donalda Trumpa to kluczowy test poparcia, a ewentualna utrata kontroli nad Kongresem może otworzyć drogę do procedury impeachmentu oraz głębokiego kryzysu politycznego.
Stawka wyborów połówkowych: Kongres i gubernatorzy
W tak zwanych wyborach midterms obywatele Stanów Zjednoczonych decydują o obsadzie wszystkich 435 miejsc w Izbie Reprezentantów oraz 35 ze 100 mandatów w Senacie. Równolegle w 36 stanach wybierani są nowi gubernatorzy.
REKLAMA
Do tej pory obie izby parlamentu znajdowały się pod kontrolą Partii Republikańskiej. Głosowanie w połowie czteroletniej kadencji prezydenta tradycyjnie traktowane jest jako ogólnokrajowe referendum oceniające rządy urzędującej administracji.
Rozczarowanie wyborców: drożyzna i wojna z Iranem
O nastrojach społecznych i skali wyzwań stojących przed obozem władzy mówiła amerykanistka Magdalena Górnicka-Partyka w podcaście „Bitwa o Władzę”, cytowanym przez portal o2.pl. Ekspertka zauważyła, że poparcie dla Trumpa w 2024 roku opierało się w dużej mierze na nadziejach gospodarczych, a nie czystej ideologii.
Wśród najpoważniejszych problemów budzących niezadowolenie obywateli ekspertka wskazała wysokie ceny paliw, trudności młodych Amerykanów z zakupem mieszkań oraz kontrowersyjne deportacje dotykające również osoby legalizujące pobyt. Część prawicowego elektoratu poczuła się także rozczarowana udziałem USA w wojnie z Iranem, co stoi w sprzeczności z wcześniejszymi obietnicami prezydenta o unikaniu zagranicznych konfliktów.
REKLAMA
Groźba impeachmentu i walka o sukcesję
Przejęcie większości w Izbie Reprezentantów przez Demokratów umożliwiłoby wszczęcie procedury impeachmentu wobec Donalda Trumpa. Chociaż do faktycznego usunięcia prezydenta z urzędu niezbędna jest większość dwóch trzecich głosów w Senacie, samo postępowanie drastycznie zwiększyłoby presję polityczną i mogłoby sparaliżować funkcjonowanie Białego Domu.
Ekspertka w rozmowie w podcaście „Bitwa o Władzę” ostrzegła także przed blokowaniem budżetu oraz zaostrzeniem kontroli nad administracją. Dodatkowo porażka Republikanów przyspieszyłaby walkę o schedę po Donaldzie Trumpie, dla którego – w myśl 22. poprawki do konstytucji USA – obecna druga kadencja jest już ostatnią.
Czy Trump uzna wynik głosowania?
Jednym z najbardziej niepokojących scenariuszy pozostaje ewentualne podważenie rezultatu przez urzędującego prezydenta. Jak przypomniała Magdalena Górnicka-Partyka na łamach o2.pl, Donald Trump wielokrotnie kwestionował uczciwość procesów wyborczych, co po przegranej w 2020 roku doprowadziło do szturmu na Kapitol w styczniu 2021 roku.
REKLAMA
Zdaniem analityczki Donald Trump w przypadku porażki może ponownie sięgnąć po batalie sądowe oraz procedury kwestionujące werdykt. Choć część wyborców jest już zmęczona dotychczasową polityką, wokół prezydenta wciąż trwa zdeterminowana grupa zwolenników gotowa twardo stanąć w jego obronie.
