fot. Twitter | @nexta_tv

Łukaszenka to jedno – Białorusini to drugie. Pomimo niektórych predykcji, nie doszło do włączenia się białoruskiej armii w działania wojenne na terenie Ukrainy, choć z terytorium Białorusi wystrzeliwane są pociski balistyczne, które spadają na ukraińskie osiedla. Tymczasem wielu białorusinów… walczy po stronie Ukrainy. Jeden z nich poległ w obronie tego kraju, m.in. przez wspomaganie agresji ze strony rządzących jego własną ojczyzną.

Białoruski ochotnik Ilja „Litwin” zginął w czasie walk o miejscowość Bucza pod Kijowem – podał w piątek na Twitterze portal Nexta To pierwszy Białorusin, który poległ w obronie Ukrainy przed inwazją rosyjską.

„Wieczna pamięć dla bohatera” – napisano w tweecie.

Białorusini nie chcą ginąć za „ruski mir”. Chcą ginąć za Ukrainę

„W ramach Sił Zbrojnych i Obrony Terytorialnej Ukrainy utworzono już co najmniej pięć białoruskich jednostek wojskowych” – poinformował we wtorek doradca Swiatłany Cichanouskiej Franak Viačorka.

Wygląda na to, że Łukaszenka może mieć poważny problem ze zmobilizowaniem swojej armii do walki po stronie Federacji Rosyjskiej. Być może to jest głównym powodem, dlaczego do tej pory białoruskie wojsko nie wkroczyło na zachodnią Ukrainą. Według ekspertów, mogłoby to odciąć kraj od kanałów zaopatrzenia, którego najwięcej transportuje się z Polski i przez Polskę.

Hanna Liubakova – białoruska dziennikarka – również informowała o białoruskim wsparciu dla najechanej Ukrainy, oczywiście ze strony obywateli tego kraju a nie jego władz.

„Utworzono białoruski oddział wolontariuszy. Nasi ludzie wstępują do armii ukraińskiej i walczą po stronie Ukraińców” – przekazała w mediach społecznościowych.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę