Czy Onet skorzystał na tragedii, jaka rozegrała się na Nanga Parbat?

Dziennikarze Spider’sWeb dotarli do niewiarygodnych informacji na temat relacji, którą na żywo prowadził Onet. Czy portal faktycznie żerował na emocjach ludzi by klikalność jego newsów była większa?

Jak przyznaje dziennikarz Spider’sWeb, Mateusz Nowak on także śledził newsy pojawiające się w Internecie na temat wydarzeń w Nanga Parbat. Zauważył jednak, że Onet co chwilę zamieszcza kolejne informacje, mimo że do innych portali napływają one znacznie wolniej. Dziennikarze z Onetu rozpoczęli dodawanie newsów z Twittera zawierających otagowanie #NangaParbat. Nie sprawdzali jednak, czy owe źródło jest prawdziwe i czy podawane informacje zostały potwierdzone – dodajmy, że z oczywistych względów zweryfikowanych newsów było jak na lekarstwo.

Zaskakujący jest fakt, że wiele kont powstało albo w ten w weekend, kiedy rozgrywała się cała tragedia, albo kilka miesięcy wcześniej. Z tych założonych wcześniej dodawano tylko pojedyncze tweety z newsami – i to tylko takimi, które dotyczą sytuacji na Nanga Parbat. Onet cytował wypowiedzi „ekspertów”, którzy relacjonowali aktualną sytuację oraz dzielili się swoimi przypuszczeniami co do przebiegu akcji ratunkowej, dzięki czemu poczytność i klikalność strony znacznie wzrosła. Dodajmy również, że wiele kont, których newsy wykorzystywał Onet nie przeszło wymaganej weryfikacji Twittera, a nawet nie posiadało zdjęć profilowych.

Mateusz Nowak przyznaje, że z ciekawości sprawdził, co dzieje się we francuskich mediach – w końcu w wyprawie uczestniczyła również ich himalaistka. W mediach francuskich nie było jednak żadnej relacji na żywo, pojawiały się tylko pojedyncze i zweryfikowane informacje.

Komentarze