Pixabay.com

Heiko Teggatz, przewodniczący związku zawodowego policji federalnej Niemiec zwrócił się z prośbą do ministra spraw wewnętrznych Horsta Seehofera o wprowadzenie na pewien czas kontroli na granicy polsko-niemieckiej.

Wszystko za sprawą kryzysu na granicy Polski z Białorusią, który w coraz większym stopniu przekłada się na Niemcy. Jak informuje dziennik Deutsche Welle, coraz większa grupa imigrantów bierze sobie za cel właśnie ten kraj.

Niemieckie służby obawiają się sytuacji z 2015 roku, dlatego też w liście skierowanym do szefa MSW Teggatz wskazał, że policjanci pełniący służbę na granicy są zbyt mocno obciążeni zadaniami, a ponadto może to mieć wpływ na ich zdrowie.

Teggatz wytłumaczył, że wśród migrantów nie są przestrzegane jakiekolwiek zasady dotyczące higieny. Biorąc jednak pod uwagę skalę migracji do Niemiec, zdaniem szefa niemieckiego związku zawodowego policji problem jest większy.

– Aleksander Łukaszenka, organizując przemyt ludzi na szczeblu państwowym, reaguje na sankcje UE, a Europa nie może wdawać się w takie gierki – powiedział Heiko Teggatz.

Obserwuj nas w Google News i bądź na bieżąco!

→ Wejdź i naciśnij gwiazdkę