REKLAMA

Grzegorz Braun i gaśnica. Super Express zapytał Polaków, czy chcieliby, aby Braunowi odebrano mandat posła
fot. Sejm RP | Creative Commons Attribution 2.0

Przemysław Wipler opowiedział o nietypowych kulisach październikowego spotkania, w którym przedstawiciele Konfederacji pojawili się u prezydenta Andrzeja Dudy. Polityk szczegółowo opisał to, jak zachowywał się Grzegorz Braun.

REKLAMA

W wywiadzie dla RMF FM Wipler opowiedział, że w pomieszczeniu znajdował się także prezydencki fotograf, który potwierdził w mediach społecznościowych słowa polityka. Październikowe spotkanie Dudy ze wszystkimi formacjami politycznymi dotyczyło utworzenia większości.

Z ramienia Konfederacji na spotkaniu pojawili się Krzysztof Bosak, Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun, Włodzimierz Skalik oraz Przemysław Wipler. Ostatni z nich opowiedział o niecodziennym zachowaniu Brauna, który w połowie grudnia w Sejmie zgasił świece chanukowe przy użyciu gaśnicy.

REKLAMA

– Grzegorz Braun z wieloma rzeczami nie ma problemu, a ma problem z rzeczami, z którymi nie powinien mieć problemu. Na przykład z tym, że jak poszliśmy do prezydenta, to on był niezadowolony z tego, jak został usadzony i przestawiał krzesła, ku wielkiemu przerażeniu pracowników Kancelarii Prezydenta – powiedział poseł.

Wipler dodał, że u pozostałych członków Konfederacji wzbudziło to niemałe zdziwienie. – Najpierw proponował kolegom przesadzenie, a gdy to się nie udało, to zabrał krzesło jednego z kolegów i zaczął robić przemeblowanie – opowiadał poseł Konfederacji.

REKLAMA

REKLAMA