
Samodzielna uprawa pomidorów to wspaniałe hobby, ale by cieszyć się dorodnymi zbiorami, musisz zadbać o ich stabilizację. Niezależnie od miejsca uprawy – balkon czy ogród – mocne podpory są kluczowe. Decydują one o kondycji krzaków, ułatwiają dostęp do owoców i chronią je przed zepsuciem.
REKLAMA
Hodowla pomidorów w przydomowym zaciszu cieszy się ogromnym zainteresowaniem. By uniknąć gnicia owoców, konieczne jest właściwe poprowadzenie i ustabilizowanie pędów. Sprawia to, że rośliny są mniej podatne na choroby i szkodniki, a nam łatwiej jest je pielęgnować i zbierać plony.
W czerwcu pomidory potrzebują najwięcej uwagi – to czas na pozbycie się dolnych liści, usunięcie bocznych wilków, solidne podlewanie i wiązanie. Ten ostatni zabieg bywa podchwytliwy i często zaskakuje plantatorów. Wiele osób nie wie, że nieprawidłowe wiązanie może zniszczyć krzaki i pogorszyć zbiory. Jak wykonać ten zabieg profesjonalnie?
Sprawdzony patent na podwiązywanie pomidorów
Prawidłowe podwiązanie pomidorów wymaga precyzji: zacznij od umieszczenia biodegradowalnej zapinki u nasady pędu, co zapobiegnie uszkodzeniom tkanki i rozwojowi grzybów. Odmierz sznurek i zawiąż luźną pętlę (umożliwiającą regulację), a następnie opleć go wokół rośliny, by ją wyprostować.
REKLAMA
Aby uniknąć zerwania sznurka pod naporem owoców, zaleca się rezygnację z juty na rzecz trwalszego sznurka z tworzywa sztucznego – czytamy w serwisie Kobieta Interia.
Wadliwe prowadzenie krzewów, w tym zastosowanie zbyt cienkich sznurków, zaciskanie zbyt ciasnych węzłów czy niestosowanie żadnych podpór, wywołuje wiele negatywnych skutków.
Ograniczenie wzrostu: zbyt ciasne pętle wżynają się w łodygi, tamując przepływ cennych soków.
REKLAMA
Choroby grzybowe: ocierający sznurek powoduje uszkodzenia tkanek, sprzyjając infekcjom (np. szarej pleśni).
Gnicie plonów: gałęzie stykające się bezpośrednio z glebą są stale zawilgocone.
Połamania: słabe podparcie i wątłe sznurki nie wytrzymują ciężaru owoców.
REKLAMA
