
Spacer po miejskim parku niesie dziś ze sobą takie samo ryzyko jak przedzieranie się przez leśne gęstwiny. Kleszcze na stałe wpisały się w ekosystem naszych ogrodów, działek i placów zabaw. Większość społeczeństwa ma już świadomość, jak groźne bywają wywoływane przez nie borelioza czy KZM. Tymczasem świat nauki obiegła elektryzująca wiadomość: eksperci natrafili na zupełnie nowy rodzaj patogenu – wirus ALTNV (Asian longhorned tick nairovirus). Czy ma on potencjał, by stać się globalnym zagrożeniem dla człowieka?
Nowo odkryty przez Chińczyków wirus ALTNV to kolejne zagrożenie ze strony kleszczy, o którym alarmuje „New England Journal of Medicine”. Może on wywoływać groźne dla życia infekcje, ale łatwo go przeoczyć, bo z początku daje objawy grypopodobne. Badacze uważają, że to odkrycie wyjaśni zagadkę wielu tajemniczych zachorowań po ukąszeniu kleszcza.
Chińscy naukowcy odkryli wirusa ALTNV. Sam jest niegroźny, ale zwiększa ryzyko w parze z DBV
Lekarze z Pekinu wyizolowali nowego wirusa z rodziny Nairoviridae – ALTNV. Trafili na niego u pacjentów, u których podejrzewano inne choroby odkleszczowe, ale testy były ujemne. Objawy to głównie gorączka, znużenie, kłopoty żołądkowe i niska liczba płytek krwi. Sam wirus jest niegroźny, a chorzy szybko zdrowieją. Prawdziwym zagrożeniem okazuje się koinfekcja z wirusem DBV, która diametralnie zwiększa ryzyko zgonu.
Wirus ALTNV na razie tylko w Chinach – Polacy mogą być spokojni
Na ten moment wirus ALTNV nie zagraża Polakom, ponieważ występuje jedynie w Chinach i jest przenoszony przez lokalny gatunek kleszczy. Mimo bezpiecznej sytuacji w Europie nauka wciąż bada ten patogen. Kluczowe kwestie to skala jego rozprzestrzenienia, częstotliwość wywoływania objawów oraz to, czy lokalne gatunki kleszczy w innych częściach świata mogłyby go adoptować.
