
Public domain
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz oraz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski weszli w publiczny spór na platformie X. Obaj politycy zarzucają sobie nawzajem brak odpowiednich kontaktów z amerykańską administracją rządową.
REKLAMA
Dyskusję zapoczątkował wpis Radosława Sikorskiego, w którym skomentował on konferencję prasową Marcina Przydacza dotyczącą amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa stwierdzeniem, że należałoby tam zadzwonić i potwierdzić te ustalenia. W odpowiedzi prezydencki minister zarzucił szefowi dyplomacji publiczne przyznanie się do braku możliwości kontaktu z USA.
Marcin Przydacz powiązał tę sytuację ze sporem o nominację polskiego ambasadora w Stanach Zjednoczonych i oskarżył rząd o budowanie antyamerykańskiej narracji, deklarując jednocześnie gotowość Pałacu Prezydenckiego do naprawiania działań gabinetu rządowego.
Rozmowy dyplomatyczne i plany obronne
Niezależnie od wymiany zdań w mediach społecznościowych, szef resortu spraw zagranicznych spotkał się z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce Tomem Rose’em. Według oficjalnego komunikatu Ministerstwa Spraw Zagranicznych tematyka czwartkowej rozmowy obejmowała stacjonowanie wojsk amerykańskich na terytorium Rzeczypospolitej oraz współpracę w zakresie surowców uznawanych za krytyczne.
REKLAMA
Poruszono również wątek inicjatywy Pax Silica Initiative. Radosław Sikorski zadeklarował podczas tego spotkania pełną gotowość państwa polskiego do przyjęcia dodatkowych kontyngentów żołnierzy z USA.
